Do czego można wykorzystać pędzel z pióra marabuta (dużego ptaka z rodziny bocianów - red.), jeśli na co dzień nie zabezpieczamy śladów zbrodni? - Jeśli ktoś ma na ścianach obrazy, albo inne dzieła sztuki, może zbierać nim kurz. Jest bardzo delikatny, nie rysuje powierzchni - wyjaśnił w rozmowie z polsatnews.pl Piotr Kozłowski, rzecznik Szkoły Policji w Słupsku.

 

O wykorzystanie tzw. łyżki trupiej w normalnym życiu już trudniej, ale dla fanów policji i gadżetów używanych przez mundurowych to nie ma żadnego znaczenia.

 

- Co roku organizujemy podobne wyprzedaże. Pewne rzeczy nam się zużywają, a komuś mogą posłużyć. Np. miernik zawartości alkoholu, którego się w tym roku pozbywamy jest zdecydowanie lepszy od chińskich podróbek. A lampa ultrafioletowa, mimo że wysłużona, może np. służyć do sprawdzania banknotów - podkreślił Kozłowski.

 

Jak dodał, szkoła w Słupsku sprzedając te przedmioty nie zdradza tajników pracy operacyjnej policji.

 

 

Pędzel z piór marabuta (fot. Szkoła Policji w Słupsku)

 

Od kserokopiarki, po filiżankę

 

I tak, poza pędzlem z piór marabuta za 11,70 zł i "trupią łyżką" za 1,5 zł, czyli przedmiotami, które budzą największe zainteresowanie, można sobie kupić policyjnego opla albo volkswagena, wykrywacz metali, rękawice bokserskie, tarcze treningowe, a nawet chochelkę do wazy.

 

"Trupie łyżki" (fot. Szkoła Policji w Słupsku)

 

Wystarczy ofertę zakupu złożyć w formie pisemnej osobiście w kancelarii Zespołu Prezydialnego Wydziału Kadr Szkoły Policji w Słupsku przy ul. Kilińskiego 42 albo przesłać za pośrednictwem poczty.

 

Gdyby ktoś miał ochotę, można obejrzeć policyjne akcesoria na miejscu.

 

polsatnews.pl