Konferencja Szczerby dotyczyła kandydata na prezesa IPN dr Jarosława Szarka.

 

Poseł PO stwierdził, że Szarek wypowiedziami na temat mordu w Jedwabnem i "uleganiem narracji narzuconej przez PiS", pokazał, że nie ma moralnych kwalifikacji do pełnienia funkcji prezesa IPN.

 

Polityk przywołał wypowiedź Szarka z wtorkowego posiedzenia komisji, który w odpowiedzi na jego pytanie o to, kto dokładnie był wykonawcą zbrodni w Jedwabnem, powiedział: "Wykonawcami tej zbrodni byli Niemcy, którzy wykorzystali w tej machinie własnego terroru - pod przymusem - grupkę Polaków". "I tutaj odpowiedzialność w pełni za tę zbrodnię pada na niemiecki totalitaryzm. Polskie Państwo Podziemne wszelkie przejawy kolaboracji z Niemcami, szmalcownictwa, karało śmiercią" - mówił kandydat na prezesa IPN.

 

"Mam prawo przebywać na terenie Sejmu"

 

Konferencję Szczerby przerwał Rajmund Pollak, zaproszony do Sejmu przez posła Kukiz'15 Józefa Brynkusa. Mówił m.in., że jego ojciec był w Armii Krajowej, a został nazwany przez "kolegów" posła PO "bandytą". 

 

- Pan uniemożliwia posłowi wykonywanie jego mandatu poselskiego (...) pan zakłóca konferencję prasową - mówił Szczerba do stojącego przed nim Pollaka. - Mam prawo przebywać na terenie Sejmu - odpowiedział Pollak.


- Mamy do czynienia z rzeczą destrukcyjną (...) jest (tu) poseł partii Kukiz'15, partii skrajnie nacjonalistycznej, która wprowadziła po raz pierwszy w historii (do Sejmu) narodowców, która wprowadza również gości zakłócających posiedzenie (...) w Sejmie zaczynają obowiązywać standardy Marszu Niepodległości - powiedział Szczerba.


- Boi się pan pytań? – pytał Szczerbę Pollak. - Ma pan odwagę cywilną, czy pan nie ma? Jest pan mężczyzną, czy pan jest tylko platformiarzem, który potrafi tylko stulić ogon i pójść, jak jest niewygodne pytanie. Pan ucieka – dodał.


"Jak widać Kukiz’15 ma inne standardy"


W sali konferencyjnej pojawili się przedstawiciele straży marszałkowskiej, którzy usiłowali wyprowadzić Pollaka. Ten jednak tłumaczył, że za chwilę - po konferencji Szczerby - ma zaplanowaną konferencję prasową, dotyczącą promocji jego książki. Następnie usiadł i czekał do zakończenia konferencji posła PO. Później, po zakończeniu swojej konferencji prasowej, Pollak został wyprowadzony z Sejmu przez straż marszałkowską.


Szczerba podkreślił później w rozmowie z dziennikarzami, że Pollak przerywał mu wypowiedzi, podchodził do mikrofonu i wreszcie wszedł na podest przeznaczony dla osób występujących na konferencjach prasowych. Jak wyjaśnił, straż marszałkowską wezwali pracownicy Sejmu, którzy zauważyli tę sytuację.


- Jeżeli ktoś zakłóca spokój, a poseł partii Kukiz'15, który go wprowadził na teren Sejmu, nie przejmuje za niego odpowiedzialności, wprowadzając osobę, która uniemożliwia posłom wykonywanie ich obowiązków, to taka osoba nie powinna przebywać na terenie Sejmu - powiedział Szczerba. - Ale jak widać Kukiz'15 ma inne standardy, inne zwyczaje, wprowadza ludzi niezrównoważonych, ludzi, którzy dokonują destrukcji - dodał poseł PO.


"Skandaliczny upór i brak taktu"


Poseł Brynkus mówił, że zadzwoniono do niego z prośbą o reakcję na zachowanie Pollaka i on "reagował kilkakrotnie". Wyjaśnił, że zaprosił do Sejmu Pollaka, aby zaprezentować jego książkę dot. "Solidarności" w latach 80. na Podbeskidziu oraz prywatyzacji FSM w Bielsku, a potem w Tychach i przejęciu tej fabryki przez Fiata.


Brynkus przyznał, że zachowanie Pollaka kwalifikowało się do reakcji straży marszałkowskiej. - Skandaliczny był jego upór. Brak taktu, umiejętności zachowania się w tym miejscu, nie tylko w tym miejscu, w ogóle jeżeli kogoś wypraszają to powinien z jakiegokolwiek miejsca się wynieść - mówił Brynkus. Ocenił, że straż marszałkowska zachowała się odpowiednio. - Uważam, że straż marszałkowska wykazała wyjątkową cierpliwość, takt, kulturę pod każdym względem - powiedział poseł Kukiz'15.


Za skandaliczne poseł Brynkus uznał natomiast wypowiedzi posła Szczerby na temat ugrupowania Kukiz'15. Zapowiedział także, że złoży w tej sprawie wniosek do sejmowej komisji etyki poselskiej. - Niech pan Szczerba się wytłumaczy ze swoich słów - dodał poseł Kukiz'15.

 

PAP, Polsat News, PAP/Paweł Supernak