Na początku byli chłopcy. Bliźniaki Danarius i Desmond, którzy przyszli na świat 13 kwietnia 2014 roku. Niestety, w wyniku komplikacji poporodowych, Desmond zmarł kilka minut po narodzinach.

 

Kolejne na świecie pojawiły się dziewczynki: Delilah i Davina. Bliźniaczki urodziły się 29 maja 2015 roku. I do 17 czerwca czekały na młodsze siostry, również bliźniaczki – Delanie i Darlę.

 

- Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam dać im życie. Bo wiele kobiet nie ma takiego szczęścia - powiedziała mama bliźniąt.

 

Jak dodała, jedyne co dziś stanowi dla niej problem, to zbyt mała różnica wieku między dziećmi. Bo to w praktyce oznacza 24-godzinną opiekę nad piątką maluchów.

 

Pewnie także w związku z tym stwierdziła, że przez najbliższych 10 lat nie będzie myśleć o powiększaniu rodziny.

 

 

 

Lekarze opisując przypadek Daneshy Couch mówią o tym, że szanse na urodzenie trzech par bliźniąt zdarzają się raz na 88 tysięcy przypadków.

 

The Telegraph