- Pacjenci, którzy trafiają do naszego ośrodka mają zapewnioną profesjonalną opiekę. Także weterynaryjną. Kiedy tylko nadają się do wypuszczenia na wolność natychmiast to robimy - zapewnia Lech Serwotka, leśniczy Leśnictwa Napromek.

 

W ciągu roku z prowadzonego od 12 lat leśnego "szpitala" w Napromku wraca na wolność około 30 zwierząt.


- Oczywiście, wypuszczamy zwierzęta, w miejscach nieprzypadkowych, ale takich, które odpowiadają biologii danego gatunku - tłumaczy Serwotka.

 

polsatnews.pl