Wczoraj wieczorem do Sejmu trafił projekt ustawy autorstwa PiS, która o kilka tysięcy złotych podnosi uposażenia najważniejszych osób w państwie oraz forsuje zapisy dotyczące pensji dla pierwszej damy.

 

- Jestem zdania, że siatka płac w Polsce powinna zaczynać się od głowy państwa, a zaraz za prezydentem powinna być jego małżonka. To nie może być tak, że mamy bezrobotną pierwszą damę, której nie wypada pracować. W związku z tym nie może się samorealizować i jest tłem dla swojego męża - ocenił poseł.

 

Jego zdaniem, małżonka prezydenta powinna mieć również jasno określone obowiązki wobec państwa.

 

- Czy PiS nie strzela sobie trochę w kolano? Niecałe dwa lata temu wypominało PO ośmiorniczki, a teraz przyznaje podwyżki po 5-6 tys. zł. Czy to wizerunkowo dobry ruch? – zapytała prowadząca program Dominika Długosz.

 

- Dziel i rządź. Mamy tort w postaci państwa, a PiS bezwzględną większość, wszędzie - odpowiedział Jakubiak. 

 

Polsat News