Najmłodsza z zaatakowanych córek, 8-latka, trafiła do szpitala w Grenoble, z powodu ranionego płuca – wynika z pierwszych doniesień.


Jej matka i siostry (12 i 14 lat) znajdują się w szpitalu w miejscowości Gap. Rany, które odniosły są poważne, ale nie zagrażają ich życiu.


Według pierwszych relacji lokalnych mediów mężczyzna zaatakował, bo uważał, że rodzina była zbyt skąpo ubrana. Tej wersji wydarzeń zaprzeczył jednak prokurator Raphael Balland.


Mimo słów Ballanada telewizja TFI podała, ze napastnik, 37-letni Mohamed B., "mógł działać z powodów religijnych" i był zły, że córki kobiety nosiły szorty.

 

Zaatakował, gdy jadły śniadanie


Burmistrz miejscowości, w której doszło do zdarzenia, Edmond Francou, powiedział, że woli "nie spekulować na temat motywu działania napastnika" w świetle masakry do której doszło w zeszłym tygodniu w Nicei.


Do ataku doszło w czasie, gdy matka z córkami jadły śniadanie na tarasie swojego domku wypoczynkowego. Mężczyzna miał przebywać w domku obok w towarzystwie swojej ciężarnej żony i dwójki dzieci. Według burmistrza miejscowości żona napastnika jest "zdruzgotana" wydarzeniami, do których doszło.

 

Policja poinformowała, że napastnik był w przeszłości notowany za drobne przestępstwa.

 

telegraph.co.uk, euronews.com