Hotel, znajdujący się na południu Francji, został ewakuowany i otoczony przez policję a na miejsce przybył oddział saperów policyjnych z Marsylii, w związku z podejrzeniem, że mężczyzna może mieć ze sobą materiały wybuchowe.


Motywy jego działania nie są znane. - Istnieje podejrzenie, że mężczyzna wdał się w kłótnię z hotelowym kierownikiem – powiedział lokalny policjant agencji Reutera. - Czekamy na negocjatorów - dodał.


Francja znajduje się w stanie podwyższonego zagrożenia od czasu, gdy doszło do zamachów w Paryżu, w listopadzie zeszłego roku, kiedy to zginęło 130 osób.


W zeszłym tygodniu doszło do zamachu w Nicei, w którym zginęły 84 osoby. Samochód ciężarowy kierowany przez 31-letniego Tunezyjczyka przejechał dwa kilometry przez tłum zgromadzony na promenadzie. Mężczyzna został zastrzelony przez policję. Do ataku przyznała się dżihadystyczna organizacja zbrojna Państwo Islamskie.


Reuters