Papieska rozgłośnia odniosła się w ten sposób do początku negocjacji między prezesem klubu z Neapolu Aurelio De Laurentiisem a dyrektorem generalnym turyńskiej drużyny Beppe Marottą. Stawką w tych rokowaniach jest kwota 94 milionów euro za przejście Higuaina - podkreśla radio.

 

Następnie ocenia: "To kwota nie do przyjęcia w sporcie, dla wartości, które reprezentuje i w obliczu ubóstwa tylu osób".

 

"Piłkarz może być wart taką sumę?"

 

"To skandal" - dodaje Radio Watykańskie. Przytacza wypowiedź szefa oddziału organizacji dobroczynnej Unitalsi w Lombardii, niosącej pomoc chorym i niepełnosprawnym Vittore De Carli, zarazem współpracownika włoskiego komitetu paraolimpijskiego: "To nie jest cena rynkowa. Jej celem jest to, by nieść coraz mniej wartości i coraz więcej zysków".

 

"Co znaczą 94 miliony za Higuaina? Piłkarz może być wart taką sumę?" - zapytał De Carli. Zarzucił następnie odpowiedzialnym za sport, że nie chcą inwestować w młode pokolenia i im stworzyć szans na przyszłość.

 

Kiedyś, wskazał, piłka nożna łączyła ludzi. "Dzisiaj - stwierdził rozmówca rozgłośni - sport stracił istotne symbole".

 

"Fakt komercyjny"

 

"Niegdyś to w szkółkach piłkarskich rozwijali się przyszli zawodnicy. Dzisiaj piłka nożna to fakt komercyjny" - zaznaczył De Carli, który wyraził opinię, że należy przemyśleć całą ideę piłki nożnej.

 

Radio skrytykowało także wysokość cen biletów na ceremonię otwarcia igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Sięgają one kwoty odpowiadającej 1100 euro. Przedstawiciel brazylijskiej rozgłośni wyjaśnił, że to więcej niż wynosi średnia miesięczna płaca w tym kraju. Prowadzi to, dodano, do wykluczania większości ludzi z udziału w wydarzeniach sportowych i dopuszczania do nich ciągle tych samych osób.

 

PAP