- Jeżeli minister Błaszczak rozumie przez multikulturalizm to, że w jednym kraju żyją przedstawiciele różnych kultur, to mam dla ministra Błaszczaka złą informację - Polska jest takim krajem. Tu jest około 25 tys. muzułmanów, sporo prawosławnych i innych grup społecznych - powiedział Zandberg.

 

Stwierdził jednocześnie, że dla szefa MSWiA "idealnym rozwiązaniem jest homogeniczna etnicznie Polska, w której wszyscy są białymi katolikami".

 

"Obciążeni za czyny radykałów"

 

- Moje pytanie brzmi, w jaki sposób minister Błaszczak, czy minister Jaki, chcieliby do tego doprowadzić. Czy chcieliby tych, którzy są inni czy wyznają inną religie, czy tych, którzy mają ciemniejszy odcień skóry, jak przed kilkudzisięciu laty zapędzić do stodoły i podpalić? - skomentował lider Partii Razem.

 

- Nie można mówić w ten sposób, jak minister Błaszczak. Nie można obciążać milionów ludzi, niewinnych, którzy pokojowo żyją odpowiedzialnością za to, co robią radykałowie. To jest moralny skandal. Mamy w Europie dziesiątki milionów muzułmanów i ogromna większość z nich normalnie żyje. Obciążanie ich odpowiedzialnością za zamachy radykałów jest po prostu absurdalne i niemoralne - dodał.

 

Potrzebne "realne narzędzia"

 

Po zamachu w Nicei szef polskiego MSWiA stwierdził, że odpowiedzią na radykalny islam powinny być wartości i idee chrześcijańskie. - Trudno sobie wyobrazić, jak to wyglądałoby to w praktyce - stwierdził Zandberg.

 

- Szczerze to zaczyna niepokoić, kiedy szef MSWiA ma takie narzędzie, które chce użyć, żeby nam zapewnić bezpieczeństwo. Wolałbym, żeby ministerstwo miało nieco bardziej realistyczne metody niż opowiadanie takich teoryjek - podsumował.

 

Polsat News