Decyzję w sprawie "Pogromców duchów" podjęła państwowa instytucja, która weryfikuje zagraniczne produkcje i zezwala, bądź nie, na ich wyświetlanie w chińskich kinach. W tym przypadku cenzorom z China Film Co. najprawdopodobniej nie spodobały się same duchy.

 

Nie pierwszy raz zresztą ideologia Partii Komunistycznej nie pozwoliła na pokazywanie filmu. Dotychczas w Chinach zakazano wyświetlania takich światowych hitów, jak "Piraci z Karaibów: Skrzynia Umarlaka”. Oryginału  "Pogromców duchów" z roku 1984 Chińczycy też nie mogli obejrzeć.

 

Właśnie na tym opiera się oficjalne tłumaczenie chińskich władz jest takie, że "Ghostbusters" nie może zainteresować chińskiej publiczności, bo widzowie nie widzieli pierwszej części.

 

Gigantyczne straty producenta

 

Jak przewiduje "The Hollywood Reporter" wprowadzenie prohibicji spowoduje boom na pirackie kopie filmu. Zaś producenci "Ghostbusters" bardzo wiele na niej stracą, gdyż Chiny są drugim pod względem wielkości rynkiem dla branży filmowej.

 

"Warcraft" zarobił dotychczas w Chinach już 221 mln USD, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych zaledwie 46,6 mln USD. "Zwierzogród" osiągnął wynik 235,5 mln USD.

 

 

 

The Holywood Reporter