Do tej pory filary wiaduktu tramwajowego przebiegającego nad ul. Poznańską należały do najczęściej zalepianych nielegalnymi plakatami. Miasto nie wyklucza, że jeżeli pomysł się sprawdzi, bluszcz "porośnie" także inne szpecone plakatami obiekty.

 

"Przyciąga wzrok, utrudnia klejenie plakatów"

 

Instalację sztucznego bluszczu na odnowionych filarach zaproponował miejski przewoźnik, MPK Poznań.

 

Biuro prasowe Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu (ZTM) poinformowało, że po konsultacjach z plastykiem miejskim, na filarach założono specjalistyczna siatkę, na której powieszono sztuczny bluszcz.

 

"Pomysł z jednej strony przyciąga wzrok, z drugiej - bardzo utrudnia klejenie plakatów. Ciemnozielona barwa została uzgodniona z plastykiem miejskim, który po konsultacji z konserwatorem zabytków pozytywnie odniósł się do propozycji" - podało biuro prasowe.

 

Roślinność jest sztuczna, bo, jak podkreślił ZTM, naturalny bluszcz nie utrzymałby się zbyt długo ze względu na warunki atmosferyczne.

 

Mieszkańcy pomagają w oczyszczaniu miasta

 

Poznań od ubiegłego roku prowadzi kampanię "Czyste słupy" mającą uświadamiać, że reklamy na miejskiej infrastrukturze są nielegalne, a ich usuwanie sporo kosztuje. W jej ramach mieszkańcy uczestniczą w oczyszczaniu słupów w centrum miasta. W zeszłym miesiącu, w ciągu jednego dnia oczyszczono ich blisko 80. Oczyszczone i pomalowane słupy zostały oznaczone informacją o zakazie przyklejania plakatów.

 

Od początku kampanii, pracownicy straży miejskiej, którzy obserwują obraz z kamer monitoringu miejskiego, ujawnili 130 przypadków nielegalnego plakatowania, oraz malowania farbami tzw. tagów. Dzięki ich działaniom ukarano 142 osoby. W czterech przypadkach sprawy skierowano do sądu.

 

PAP