Maraton był udaną próbą przepłynięcia dystansu 500 km rzeką Wartą wpław bez przerwy przez piętnastoosobową sztafetę. Tym samym ustanowiono długodystansowy wyczyn pływacki na tym dystansie. Przede wszystkim była to jednak akcja charytatywna mająca na celu pomoc dzieciom cierpiącym na choroby nowotworowe, poprzez wsparcie rozbudowy Kliniki Onkologii, Hematologii i Transplantologii Pediatrycznej w Poznaniu.

 

Dziś, po pięciu dniach sztafeta dobiła do brzegu na przystani przy moście Królowej Jadwigi w Poznaniu.

 

Ponad 70 osób na wodzie

 

Roman Bartkowiak, inicjator akcji powiedział Polsat News, że na pomysł sztafety wpadły jego koleżanki.

 

- Dziecko jednej z nich zachorowało i znalazło się w klinice w Poznaniu. Dowiedzieliśmy się, jaka jest sytuacja, że ta klinika potrzebuje 30 mln złotych, aby się rozbudować i tym dzieciom chorym na białaczkę pomagać. I powstała taka akcja - opowiadał Bartkowiak.

 

W sztafecie płynęło 15 osób, ale na samej wodzie znajdowało się ich 70.

 

- Robiliśmy pętlę 90 razy spływ po 5 km i ostatnie 50 km do Poznania - poinformował inicjator. Dodał, że mimo trudnych warunków pogodowych uczestnicy nie poddali się i walczyli do końca.

 

- To są ludzie, którzy pływają lub pływali w klubach sportowych. Przygotowywali się trzy lata do tego przedsięwzięcia - podsumował.

 

Polsat News