Aktualizacja godz. 21:04

 

Tureckie władze nakazały w sobotę aresztowanie 2745 sędziów i prokuratorów - poinformowała prywatna turecka telewizja NTV.

  

Wcześniej podała ona, że Wysoka Rada Sędziów i Prokuratorów (HSYK) usunęła wszystkie te osoby z zajmowanych stanowisk.

  

Zwolniono także pięciu członków HSYK - poinformowała turecka państwowa agencja prasowa Anatolia. Licząca 22 osoby HSYK jest organem dyscyplinarnym tureckiego wymiaru sprawiedliwości

 

Aktualizacja godz. 20:43

 

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zażądał od władz USA wydania lub aresztowania przebywającego na terytorium Stanów Zjednoczonych opozycyjnego tureckiego kaznodziei muzułmańskiego Fethullaha Gulena.

  

Erdogan zwrócił się w tej sprawie bezpośrednio do prezydenta Baracka Obamy. 

 

- Jeśli Stany Zjednoczone i Turcja są rzeczywiście strategicznymi partnerami, to Obama musi zadziałać - powiedział turecki prezydent w wieczornym przemówieniu do swych zwolenników w Stambule.

  

Aktualizacja godz. 20:33

 

- Jeśli prezydent (Turcji) całkowicie odzyskał kontrolę, co jak sądzę się stało, nastąpi teraz okres znaczącego spokoju, ale prawdopodobnie nastąpią represje - oświadczył prezydent Francji Francois Hollande po złożeniu wizyty w centrum kryzysowym MSZ. - Wyobrażam sobie, że pewna liczba wojskowych będzie musiała odpowiedzieć za to, co zrobiła, albo czego nie zrobiła - dodał.

 

 Wcześniej minister spraw zagranicznych Francji Jean-Marc Ayrault wyraził nadzieję, że demokracja przetrwa w Turcji mimo próby wojskowego puczu. - Turecki naród wykazał się wielką dojrzałością i odwagą stając w obronie instytucji - oświadczył szef dyplomacji.

 

Aktualizacja godz. 20:16

 

Organizacja Reporterzy bez Granic ostro potępiła w sobotę ataki na media i dziennikarzy, do jakich doszło podczas próby wojskowego przewrotu w Turcji, w tym zwłaszcza zabicie przez zbuntowanych żołnierzy tureckiego fotoreportera Mustafy Cambaza.

  

Według organizacji broniącej wolności słowa, ten fotoreporter pracujący dla wychodzącego w Stambule konserwatywno-muzułmańskiego dziennika "Yeni Safak" zginął po wezwaniu do przeciwstawienia się puczowi w mediach społecznościowych.

 

Aktualizacja godz. 20:06

 

- Nic się nie zmieniło, tylko  jeden sobotni lot z Warszawy do Turcji został odwołany, podobnie jak i lot powrotny z tego kraju - poinformował rzecznik Lotniska Chopina Przemysław Przybylski.

  

Lotnisko otrzymało informację od LOT-u o odwołaniu w sobotę lotu o godz. 12.55 do Stambułu oraz przylotu o godz. 19. Dodał, że kilka godzin opóźniony był jedynie samolot charterowy z Antalyi, który miał wylądować w Warszawie po godz. 15.

 

Aktualizacja godz. 19:45

 

Próba wojskowego zamachu stanu w Turcji została udaremniona i żadna część terytorium kraju nie znajduje się poza kontrolą rządową - powiedział w sobotę dziennikarzom turecki minister obrony Fikri Isik.

 

Dodał jednak, że jest jeszcze za wcześnie by mówić o całkowitym wyeliminowaniu groźby zamachu stanu i wezwał zwolenników rządu do ponownego wyjścia na ulice.

  

Turecka państwowa agencja prasowa Anatolia podała, że w związku z próbą puczu aresztowany został generał Adem Huduti, dowódca chroniącej granic Turcji z Syrią, Irakiem i Iranem Drugiej Armii. Jest on najwyższym rangą oficerem, zatrzymanym dotąd w tej sprawie.

  

Telewizja CNN Turk poinformowała natomiast o zatrzymaniu sędziego Trybunału Konstytucyjnego Alparslana Altana.

 

Aktualizacja godz. 19:01

 

USA pracują wraz z tureckimi władzami nad wznowieniem "tak szybko jak to możliwe" działań prowadzonych z bazy lotniczej Incirlik po zamknięciu przestrzeni powietrznej Turcji dla samolotów wojskowych w następstwie próby puczu - poinformował w sobotę Pentagon.

 

 

"Na razie (kierujące operacjami w regionie bliskowschodnim) Centralne Dowództwo USA dokonuje zmian w działaniach lotniczych kampanii przeciwko Państwu Islamskiemu, by zminimalizować jakiekolwiek wpływy na tę kampanię" - oświadczył rzecznik Pentagonu Peter Cook.

 

 

Jak jednocześnie zaznaczył, "instalacje USA w Incirliku działają dzięki wewnętrznym źródłom zasilania, a przerwanie komercyjnych dostaw energii do bazy nie zakłóciły jej funkcjonowania". 

 

Aktualizacja godz. 18:09

 

Kemal Kilicdaroglu, przywódca będącej głównym tureckim ugrupowaniem opozycyjnym świeckiej Partii Ludowo-Republikańskiej (CHP), oświadczył w swym wystąpieniu, że fiasko puczu zbliżyło partie polityczne do wspólnego stanowiska w sprawie ulepszenia demokracji.

  

W odczytanym w parlamencie wspólnym oświadczeniu cztery główne tureckie partie polityczne potępiły próbę puczu zaznaczając, że ich postawa ma decydujące znaczenie dla obrony demokracji.

 

Aktualizacja godz. 18:03

 

- Dziękuję jeszcze raz przywódcom naszych partii, szefom frakcji i wszystkim deputowanym. Dziękuję każdemu tureckiemu obywatelowi, który wyszedł na ulicę by bronić demokracji. Jestem tak dumny, że należę do tego narodu - powiedział premier Turcji Binali Yildirim.

 

Oświadczył jednocześnie, że 15 lipca - czyli dzień nieudanego puczu - będzie w przyszłości "dniem święta demokracji".

 

Według niego uczestnicy puczu nie byli żołnierzami, lecz terrorystami, którzy wzięli sobie za cel parlament.  

 

 

Fot. PAP/EPA/STR

 

Aktualizacja godz. 17:19

 

Kanclerz Niemiec Angela Merkel ostro skrytykowała turecką armię za próbę dokonania zamachu stanu. Merkel zaapelowała równocześnie do prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana o przestrzeganie praworządności w postępowaniu przeciwko odpowiedzialnym za pucz.

 

Szefowa niemieckiego rządu zaznaczyła, że sposób postępowania z odpowiedzialnymi za tragiczne wydarzenia minionej nocy będzie dla tureckiego państwa "testem na praworządność".

 

Aktualizacja godz. 16:45

 

Parlament Turcji zebrał się w Ankarze na transmitowanym przez telewizję nadzwyczajnym posiedzeniu.

  

Przed rozpoczęciem obrad deputowani zastygli na chwilę w ciszy, czcząc pamięć ofiar puczu, a następnie odśpiewali hymn narodowy. Przybyły premier Binali Yildirim został powitany aplauzem.

 

 

Fot. PAP/EPA/STR

  

W sobotę wieczorem budynek parlamentu doznał znacznych uszkodzeń w rezultacie dokonanych przez uczestników puczu bombardowań lotniczych. Próbę obalenia legalnych władz potępiły zarówno rządząca Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), jak i cała parlamentarna opozycja.

  

Przed rozpoczęciem posiedzenia przed parlamentem zgromadziły się setki demonstrantów, powiewających tureckimi flagami.

 

 

Fot. PAP/EPA/STR

 

Aktualizacja godz. 16:26

  

Amerykański urząd lotnictwa cywilnego FAA zawiesił loty amerykańskich linii lotniczych do Stambułu i Ankary, a także zakazał wszelkich połączeń lotniczych z Turcji do USA z międzylądowaniem i bez - poinformowała ambasada USA w Ankarze.

 

W komunikatach zamieszczonych na stronach internetowych ambasada podkreśla, że zakaz lotów z Turcji do USA dotyczy linii lotniczych z wszystkich krajów. FAA nie podał, kiedy restrykcje te mogą zostać zniesione.

 

Aktualizacja godz. 16:18

  

W ramach dochodzenia w związku z nieudanym wojskowym puczem tureckie władze aresztowały 10 członków Rady Państwa, czyli najwyższego sądu administracyjnego i poszukują 140 członków Trybunału Kasacyjnego - podała w sobotę prywatna turecka telewizja NTV.

 

Wraz z wcześniejszą informacją o zwolnieniu ze stanowisk 2,7 tys. sędziów stanowi to sygnał, iż kontrakcja władz po nieudanym puczu kieruje się w znacznej mierze przeciwko wymiarowi sprawiedliwości - pisze agencja Reutera.

 

Aktualizacja godz. 16:05

 

Dostęp do bazy lotniczej Incirlik na południowym wschodzie Turcji został zamknięty, nikt nie może się do niej dostać ani jej opuścić - poinformował w sobotę konsulat USA w Adanie. Według tego źródła odcięto dostawy prądu do bazy.

 

"Władze lokalne zakazały ruchu do i z bazy lotniczej Incirlik" - głosi informacja zamieszczona na stronie internetowej konsulatu.

 

 

Baza lotnicza Incirlik, Fot. Polsat News, 2015

 

Aktualizacja godz. 16:02

 

Doradca irańskiego przywódcy duchowo-politycznego ajatollaha Sajeda Mohammada Alego Chameneia zapewnił, że władze Iranu popierają rząd Turcji, mimo że oba kraje nie zgadzają się ze sobą w wielu kwestiach dotyczących konfliktu w Syrii.

 

Agencja Tasnim podaje, że w sobotę doszło do rozmowy telefonicznej prezydenta Iranu Hasana Rowhaniego z tureckim przywódcą Recepem Tayyipem Erdoganem. - Iran bardziej niż kiedykolwiek jest gotowy na zacieśnienie więzów z Turcją na wszystkich możliwych polach - miał powiedzieć Erdoganowi Rowhani.

  

Irańskie media podkreślają również, że doszło do trzech rozmów telefonicznych między szefami dyplomacji obu krajów. Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif napisał wcześniej na Twitterze, że "jest poważnie zaniepokojony kryzysem w Turcji". - Stabilność, demokracja i bezpieczeństwo Turków jest najważniejszą sprawą - oświadczył. W kolejnym wpisie pochwalił obywateli, którzy opowiedzieli się za prezydentem Erdoganem przeciwko organizatorom puczu.

 

Aktualizacja godz. 15:44

  

Trwająca od blisko tygodnia w Stambule sesja Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO została zawieszona - podała w sobotę organizacja na stronie internetowej.UNESCO nie podało planowanej daty wznowienia obrad.

 

Sesja miała trwać do najbliższej środy, 20 lipca. Są na niej rozpatrywane propozycje wpisu kolejnych miejsc na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO; rewidowana jest także lista miejsc zagrożonych.

 

Aktualizacja godz. 15:30

 

Turecka policja zatrzymała w sobotę około 100 żołnierzy w bazie lotniczej Incirlik na południowym wschodzie kraju - poinformowały źródła w tureckich władzach bezpieczeństwa.

 

Siły powietrzne USA dokonują z bazy Incirlik uderzeń na bojowników Państwa Islamskiego w Syrii i Iraku. Stacjonują tam również przeznaczone do zadań rozpoznawczych niemieckie myśliwce Tornado wraz z samolotem-cysterną.

 

Aktualizacja godz. 15:21

  

Tureckie władze morskie otworzyły cieśninę Bosfor dla ruchu tankowców - poinformowała agencja żeglugowa GAC. Wcześniej ten strategiczny szlak morski, w związku z puczem, został zamknięty ze względów bezpieczeństwa.

 

"Tranzyt jednostek morskich wrócił do normalności razem z możliwością przepływania transportów z ładunkiem, który nie stwarza zagrożenia" - napisały władze GAC w oświadczeniu przesłanym agencji Reutera.

  

Tureckie linie lotnicze Turkish Airlines poinformowały w sobotę, że wznowiono połączenia z lotniska Ataturka w Stambule. Jednak w związku z wcześniejszym wstrzymaniem działalności tego portu lotniczego należy spodziewać się opóźnień, a tym samym utrudnień dla pasażerów - dodał cytowany przez agencję Reutera przedstawiciel Turkish Airlines.

 

Aktualizacja godz. 15:11

 

Tureckie siły bezpieczeństwa zakończyły w siedzibie sztabu generalnego operację przeciwko spiskowcom, którzy stali za nieudanym zamachem stanu przeprowadzonym ostatniej nocy - podała w sobotę stacja telewizyjna CNN Turk.

 

Aktualizacja godz. 15:03

 

Sekretarz stanu USA John Kerry oświadczył w sobotę, że jego kraj nie otrzymał od Turcji wniosku o ekstradycję islamskiego duchownego Fethullaha Gulena, którego Ankara oskarża o to, iż był inspiratorem nieudanego zamachu stanu. Gulen mieszka w USA od 1999 roku.

 

Wypowiadając się w czasie wizyty w Luksemburgu, Kerry wyraził nadzieję, że w postępowaniu wobec osób odpowiedzialnych za usiłowanie puczu przestrzegany będzie proces konstytucyjny. Zapewnił, że Waszyngton pomoże Ankarze w dochodzeniu.

  

Aktualizacja godz. 15:02

 

Próba zamachu stanu w Turcji była głównym tematem rozmowy premier Beaty Szydło z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Doszło do niej na marginesie szczytu Azji i Europy ASEM w stolicy Mongolii Ułan Bator. Podczas szczytu szefowie państw UE podjęli deklarację dotyczącą Turcji.

Szydło w sobotę po południu powróciła do kraju. Bezpośrednio z lotniska premier udała się do KPRM, gdzie odbędzie konsultacje na temat sytuacji w Turcji z szefami resortów: SWiA, spraw zagranicznych oraz z koordynatorem służb specjalnych - poinformował dziennikarzy rzecznik rządu Rafał Bochenek.

 

Jak mówił, na szczycie ASEM szefowie rządów państw członkowskich Unii Europejskiej podjęli deklarację, z której "jednoznacznie wynika", iż należy w Turcji "dążyć do jak najszybszego przywrócenia porządku konstytucyjnego. - Wszelkie organa władzy powinny działać w oparciu o legitymację demokratyczną i tylko i wyłącznie takie organy będą uznane przez opinię międzynarodową - powiedział Bochenek.

 

 

  

Aktualizacja godz. 14:41

 

W następstwie nieudanego wojskowego puczu turecka Wysoka Rada Sędziów i Prokuratorów (HSYK) usunęła w sobotę ze stanowisk 2745 sędziów - poinformowała w sobotę prywatna turecka telewizja NTV.

 

Zwolniono także pięciu członków HSYK - podała turecka państwowa agencja prasowa Anatolia. Licząca 22 osoby HSYK jest organem dyscyplinarnym tureckiego wymiaru sprawiedliwości.

 

Aktualizacja godz. 14:24

 

Brytyjski dziennik "The Economist" uważa, że "bez względu na to, czy zamach stanu w Turcji się udał czy nie, zdarzenie to będzie miało poważne skutki dla tamtejszej demokracji".

 

 

 

Aktualizacja godz. 14:19

 

Władze Izraela wyraziły w sobotę swoje poparcie dla "procesów demokratycznych" w Turcji po nieudanej próbie przewrotu wojskowego w tym kraju.

 

- Izrael szanuje procesy demokratyczne w Turcji i liczy na kontynuację procesu pojednania między Turcją a Izraelem - zadeklarował w komunikacie rzecznik izraelskiego MSZ Emmanuel Nahson.

 

 

 

Aktualizacja godz. 14:05

 

Syryjscy rebelianci pochwalili w sobotę Turków za ich zdecydowane przeciwstawienie się spiskowi mającemu na celu obalenie prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Turecki przywódca uchodzi za jednego z głównych przeciwników syryjskiego reżimu Baszara el-Asada.

 

"Gratulujemy zwycięstwa tureckiemu narodowi i władzom, które ten naród wybrał" - napisała w komunikacie wysłanym agencji Reutera Wolna Armia Syryjska. W dokumencie rebelianci walczący z siłami Asada podkreślili, że Turkom udało się zdławić "wielki spisek, który wymierzony był w stabilność i bezpieczeństwo kraju". Ich zdaniem Turcy pokazali, że nie da się ich złamać.

 

 

Aktualizacja godz. 13:55

 

Opozycyjna wobec rządu Turcji grupa opanowała fregatę w wojskowej bazie morskiej Golcuk niedaleko Stambułu - poinformowało w sobotę cytowane przez agencję Reutera greckie źródło wojskowe wyższej rangi.

 

Jako zakładnik przetrzymywany jest dowódca tureckiej marynarki wojennej.

 

 

 

Aktualizacja godz. 13:50

 

Turecki wywiad: działania przeciwko uczestnikom nieudanego puczu wojskowego w Turcji zostały w znacznym stopniu zakończone, ale pojedyncze operacje potrwają jeszcze kilka godzin - oświadczył w sobotę szef Państwowej Organizacji Wywiadu (MIT) Hakan Fidan.

 

Jego udostępnioną przez kręgi rządowe wypowiedź opublikowała niemiecka agencja prasowa dpa.

 

 

Aktualizacja godz. 13:47

 

O godz. 13 czasu polskiego, wznowione miały zostać loty tureckich linii lotniczych Turkish Airlines - poinformował telewizję CNN Turk przedstawiciel rady nadzorczej przewoźnika Ilker Ayci.

Tureckie linie lotnicze musiały odwołać w sobotę 32 loty z głównego lotniska Stambułu.

 

 

Aktualizacja godz. 13:45

 

Tureckie władze morskie otworzyły w sobotę cieśninę Bosfor dla ruchu tankowców - poinformowała agencja żeglugowa GAC. Wcześniej ten strategiczny szlak morski, w związku z puczem, został zamknięty z powodów bezpieczeństwa.

"Tranzyt jednostek morskich wrócił do normalności razem z możliwością przepływania transportów z ładunkiem nie stwarzającym zagrożenia" - podał GAC w oświadczeniu przesłanym agencji Reutera.

 

 

Aktualizacja godz. 13:41

 

Turecki śmigłowiec wojskowy wylądował na lotnisku w Aleksandrupolis, na północy Grecji; ośmiu mężczyzn znajdujących się na pokładzie poprosiło o azyl. Zostali oni aresztowani - poinformowała w sobotę grecka policja. Turecki MSZ zażądał ich wydania.

 

Śmigłowiec Black Hawk lądował w Grecji krótko po ogłoszeniu przez władze w Ankarze, że próba zamachu stanu w Turcji zakończyła się niepowodzeniem.

 

fot. PAP/EPA/DIMITRIS ALEXOUDIS

 

Według greckiej telewizji ERT wszyscy mężczyźni na pokładzie maszyny, poza jednym, byli w wojskowych mundurach i mogli być zamieszani w udaremniony pucz. Zostali aresztowani za nielegalne przedostanie się na terytorium kraju.

 

"Zażądaliśmy natychmiastowego wydania ośmiu zdrajców, którzy przylecieli do Grecji śmigłowcem" - głosi oświadczenie szefa tureckiej dyplomacji Mevluta Cavusoglu.

 

 

 

Aktualizacja godz. 13:29

 

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg z zadowoleniem powitał w sobotę "silne wsparcie demokracji", zamanifestowane przez tureckie społeczeństwo podczas nieudanego przewrotu wojskowego, do którego doszło w Turcji z piątku na sobotę.

 

"Witam z zadowoleniem fakt silnego wsparcia przez naród i partie polityczne demokracji i wybranego demokratycznie w Turcji rządu" - napisał Stoltenberg na Twitterze.

 

 

 

Aktualizacja godz. 13:02

 

Premier Turcji poinformował, że członkowie tzw. równoległej struktury (tak rząd nazywa swych przeciwników, zwolenników mieszkającego w USA od 1999 roku islamskiego duchownego Fethullaha Gulena, oskarżonego przez władze w Ankarze o organizację przewrotu) są już w rękach tureckiego wymiaru sprawiedliwości.

 

 

Aktualizacja godz. 12:59

 

Premier Turcji Binali Yildirim poinformował w sobotę dziennikarzy w Ankarze, że sytuacja w kraju po próbie wojskowego przewrotu jest "całkowicie pod kontrolą". Dodał, że zginęło w niej 161 osób, a 1440 zostało rannych.

 

Podkreślił, że dane te dotyczą sił lojalnych wobec władz i cywilów.

 

Według premiera wśród puczystów śmierć poniosło około 20 osób, a 30 zostało rannych.

 

 

Aktualizacja godz. 12:41

 

Rosja czasowo wstrzymała połączenia lotnicze z Turcją. Poinformowało o tym tamtejsze ministerstwo transportu. Połączenia prowadziły dotąd linie Aerofłot i związany z Aerofłotem przewoźnik Rossija.

 

Aerofłot już wcześniej anulował wszystkie loty do Stambułu i Antalyi na 16 lipca i częściowo na 17 lipca. Według Związku Przemysłu Turystycznego w sobotę Turcję mają opuścić rejsem z Antalyi rosyjscy turyści przebywający tam na zorganizowanych wycieczkach. Grupa ta liczy około 600 osób. Turyści czekają w hotelach i na miejscowym lotnisku.

 

 

Aktualizacja godz. 12:41

 

Przed Konsulatem Generalnym w niemieckim Hamburgu na wieść o próbie zamachu w Turcji odbyła się demonstracja.

 

fot. PAP/EPA/PAUL WEIDENBAUM

 

Aktualizacja godz. 12:38

 

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wysłał SMS-a do obywateli z apelem by wyszli na ulicę dla "pokoju i demokracji".

 

 

Aktualizacja 12:21

 

Szef francuskiej dyplomacji Jean-Marc Ayrault napisał w sobotę w oświadczeniu, że Francja potępia próbę przewrotu w Turcji i ma nadzieję, że "turecka demokracja wyjdzie z niej wzmocniona".

 

Dyplomata spodziewa się, że "spokój wróci do tego kraju bardzo szybko i podstawowe swobody będą w pełni respektowane po wydarzeniach, które wywołują bardzo ostre potępienie ze strony Francji".

 

- Francja ma nadzieję, że turecka demokracja wyjdzie wzmocniona z tej próby - dodał.

 

Podkreślił, że "naród turecki wykazał swą wielką dojrzałość opowiadając się za poszanowaniem swych instytucji. Zapłacił za to cenę w postaci wielu ofiar".

Aktualizacja 12:18


Mevlut Cavusoglu, szef MSZ Turcji,  wezwał greckie władze do odesłania ośmiu wojskowych, którzy zbiegli śmigłowcem do tego kraju.

 

 

 

Aktualizacja 12:17

 

Nowy minister spraw zagranicznych Wlk. Brytanii Boris Johnson poinformował w sobotę na Twitterze, że rozmawiał ze swym tureckim odpowiednikiem Mevlutem Cavusoglu i wyraził wsparcie dla demokratycznie wybranego rządu i instytucji" po nocnej próbie przewrotu.

 

Aktualizacja 12:15

 

Premier Turcji Binali Yildrim: zginęło 161 osób, 1440 jest rannych. 2839 osób zostało zatrzymanych w związku z próbą zamachu stanu. Wcześniej turecki szef sztabu informował, że w starciach zginęło w sumie ponad 190 osób, w tym 104 puczystów.

 

 

Aktualizacja godz. 11:56

 

2800 aresztowanych po nocnych zamieszkach w Turcji.

 

 

 

Aktualizacja godz. 11:44

 

MSZ Rosji wezwało w sobotę władze i naród Turcji do uregulowania sytuacji bez użycia przemocy i zadeklarowało gotowość do konstruktywnej współpracy z legalnie wybranymi władzami tego kraju.

 

Moskwa jest bardzo zaniepokojona wydarzeniami w Turcji - wskazało MSZ.

 

 

Aktualizacja godz. 11:34

 

Jak poinformował na Twitterze niemiecki resort spraw zagranicznych, Frank-Walter Steinmeier potępił wszelkie próby zmierzające do zmiany za pomocą siły demokratycznego ustroju.

 

- Wzywam wszystkie uczestniczące (w konflikcie) strony do poszanowania instytucji demokratycznych w Turcji i do przestrzegania porządku konstytucyjnego - powiedział.

 

 

 

Aktualizacja godz. 11:29

 

 

Szef MSZ Niemiec Frank-Walter Steinmeier potępił w sobotę próbę wojskowego zamachu stanu w Turcji.  - Jesteśmy głęboko zaniepokojeni ostatnim rozwojem wydarzeń w Turcji - oświadczył Steinmeier w Berlinie.

 

 

Aktualizacja godz. 11:27

 

Rzecznik MSZ: w tym momencie w Turcji przebywa nawet 9-10 tysięcy polskich obywateli. Dodał, że w kurortach sytuacja jest w miarę spokojna. - Od wczoraj mieliśmy bardzo dużo telefonów od naszych rodaków do naszych służb konsularnych - dodał.

 

 

- Mogą występować utrudnienia w transporcie lotniczym, w transporcie lądowym; mogą mieć też miejsce utrudnienia w komunikacji telefonicznej, internetowej - wskazał.

 

 

Aktualizacja godz. 11:12

 

Część sobotnich lotów z Warszawy do Turcji została odwołana, podobnie jak loty powrotne z tego kraju - poinformowano na stronie warszawskiego Lotniska Chopina.

 

Jak podało lotnisko, odwołano dwa sobotnie loty do Stambułu oraz dwa przyloty z tego miasta, a także niedzielny przylot z Antalyi.

 

 

Aktualizacja godz. 11:12

 

Polskie MSZ: z informacji, jakie posiadamy, wynika, że w związku z wydarzeniami w Turcji nie ucierpiał żaden z polskich turystów. Rzecznik MSZ Rafał Sobczak zaznaczył jednocześnie, że należy pamiętać, iż "to wszystko jest płynne, dynamika zdarzeń jest bardzo duża".

 

Rzecznik resortu zaapelował też do Polaków przebywających w Turcji o zachowanie szczególnej ostrożności. - Po pierwsze unikanie jakichkolwiek zgromadzeń w miejscach publicznych. To co jest równie istotne, to prosimy, aby nasi obywatele bezwzględnie stosowali się do zaleceń miejscowych służb porządkowych oraz organizatorów wycieczek - powiedział.

 

 

 

 

Aktualizacja godz. 11:02

 

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan odzyskuje kontrolę nad krajem po próbie krwawego zamachu stanu, przeprowadzonej w nocy z piątku na sobotę przez zbuntowanych wojskowych, którym przeciwstawiły się lojalne wobec władz siły i tysiące ludzi, którzy wyszli na ulice.

 

 

Aktualizacja godz. 10:37

 

Próba zamachu stanu w Turcji, do której doszło w nocy z piątku na sobotę, zakończyła się niepowodzeniem - ogłosił w sobotę tymczasowy szef sztabu tureckiej armii generał Umit Dundar.

 

Poinformował, że w starciach zginęło w sumie ponad 190 osób, w tym 104 puczystów.

 

Wśród pozostałych 90 ofiar śmiertelnych jest 41 policjantów, dwóch żołnierzy i 47 cywilów - sprecyzował.W oświadczeniu w telewizji CNN Turk gen. Dundar podkreślił, że Turcja na dobre "zamknęła rozdział" zamachów stanu.

 

Aktualizacja godz. 10:21

 

W Ankarze Wciąż trwa operacja odbicia kwatery sił zbrojnych

 

 

Aktualizacja godz. 10:04

 

CO WIEMY DO TEJ PORY:

 

Według najnowszych danych w próbie puczu w nocy z piątku na sobotę w Turcji zginęło 90 osób, a ponad 1,1 tys. jest rannych. W całym kraju aresztowano 1,5 tys. wojskowych zamieszanych w usiłowanie zamachu stanu.

 

 

 

Aktualizacja godz. 10:04

 

"Ucierpiałem od wielu wojskowych zamachów stanu w ciągu minionych 50 lat i uważam, że oskarżanie mnie o związki z tą próbą jest wyjątkowe uwłaczające" - głosi komunikat Gulena. "Potępiam próbę zamachu stanu w Turcji w najbardziej zdecydowany sposób" - oświadczył.

 

Więcej tutaj.

 

Imam Fethullah Gulen, fot. Reuters

 

 

Aktualizacja godz. 9:55

 

Przebywający na emigracji w USA imam Fethullah Gulen, którego turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan oskarżył o to, że stoi za próbą zamachu stanu w Turcji, zdecydowanie odrzucił te zarzuty. Erdogan już w przeszłości zarzucał Gulenowi próbę obalenia władz.

 

 


Aktualizacja godz. 9:06

 

Agencja AP poinformowała, że 200 nieuzbrojonych żołnierzy, którzy uczestniczyli w próbie przewrotu, w poddało się i opuściło siedzibę szefostwa sztabu tureckich sił zbrojnych.

 

 

Aktualizacja godz. 8:41

  

Liczba zabitych w próbie zamachu stanu wzrosła do 90, a liczba rannych - do 1154 - poinformowała w sobotę agencja Anatolia.

 

 

Aktualizacja godz. 8:36

 

W Turcji aresztowania osób mających związki z puczystami. Już 1563 aresztowanych, wśród nich kilkuset wojskowych.

 

 

 

Aktualizacja godz. 8:09

 

Siedziba tureckiego wywiadu była celem ataku helikopterów i ciężkiej broni maszynowej podczas nieudanej próby zamachu stanu, do którego doszło w kraju z piątku na sobotę - poinformowały w sobotę rano źródła wywiadu. Trzy osoby zostały ranne.

 

Szef agencji Hakan Fidan znajdował się w tym czasie w bezpiecznym miejscu i był w stałym kontakcie z prezydentem Recepem Tayyipem Erdoganem oraz premierem Binali Yildirimem - podały źródła.

 

Dodały one, że wywiad współpracuje na bieżąco z armią, policją i rządem w operacjach przeciwko spiskowcom w Stambule i Ankarze

 

 

 

Czołgi armii tureckiej na jednej z głównych dróg Stambułu

fot. PAP/EPA/TOLGA BOZOGLU

 

 

Aktualizacja godz. 8:01

 

Szef sztabu armii tureckiej, gen. Hulusi Akar został został uwolniony w operacji przeprowadzonej przez siły rządowe na bazę lotniczą na przedmieściach Ankary - podała w sobotę agencja Anatolia.

Akar został uprowadzony przez żołnierzy podczas nieudanej próby przewrotu wojskowego, do której doszło w Turcji w nocy z piątku na sobotę

 

 

 

Aktualizacja godz. 7:55

 

Unia Europejska zaapelowała w sobotę o "szybki powrót ładu konstytucyjnego w Turcji" po nieudanej próbie puczu. Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk podkreślił, że trudności w kraju nie mogą być rozwiązywane przy użyciu broni.

 

Więcej tutaj.

 

 

Aktualizacja godz. 7:51

 

"UE całkowicie popiera wybrany w Turcji demokratycznie rząd, instytucje i państwo prawa" - napisali we wspólnym komunikacie Tusk, przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker i szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini, którzy uczestniczyli w szczycie przywódców Azji i Europy w stolicy Mongolii, Ułan Bator.

 

 

Aktualizacja godz. 7:27

 

Według agencji Reutera i CNN 754 osoby zostały do tej pory aresztowane.

 

 

 

Aktualizacja godz. 7:14

 

Oficjalne doniesienia podają, że puczyści nie przejęli pod kontrolę żadnych samolotów bojowych, nie ma ataków na parlament ani pałac prezydencki.

 

 

Aktualizacja godz. 7:12


Na rozkaz ministra obrony Efkana Ali zdjęto ze stanowisk pięciu generałów i 29 pułkowników.

 

 

Aktualizacja godz. 6:46

 

Associated Press: 754 członków armii aresztowano za nocną próbę zamachu stanu.

 

 

 

 

Aktualizacja godz. 6:22

 

Według agencji Reutera zwolennicy prezydenta Turcji zaatakowali żołnierzy sił puczystów, którzy poddali się na moście nad cieśniną Bosfor

 

 

Aktualizacja godz. 5:41

 

Puczyści w oświadczeniu: jesteśmy dalej zdeterminowani, aby walczyć

 

 

Aktualizacja godz. 5:09


Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przemawia w Stambule. - Nie pójdziemy na żadne ustępstwa. - mówi. -  Z każdym krokiem, który podejmujemy będziemy coraz silniejsi - podkreślił.

 

 

Aktualizacja godz. 5:01

 

Tureckie władze: co najmniej 60 osób zginęło, 336 zatrzymano w związku z próbą zamachu stanu. Puczyści, w oświadczeniu przesłanym mailem donoszą, że są zdeterminowani walczyć dalej.

 

 

Aktualizacja godz. 4:48


Na ulicach Stambułu i Ankary trwają jeszcze lokalne starcia, ale wkrótce powinno się to wszystko zakończyć - informuje strona rządowa.

 

 

Aktualizacja godz. 4:41

 

Co najmniej 42 osoby zginęły w starciach w Ankarze

 

 

Aktualizacja godz. 4:32

 

Turcja zbyt niebezpieczna. MSZ "kategorycznie" odradza Polakom podróży do tego kraju

 

- W związku z zamachem stanu w Turcji, który miał miejsce 15 lipca, Ministerstwo Spraw Zagranicznych kategorycznie odradza wszelkich podróży do tego kraju do czasu ustabilizowania sytuacji - powiedział w nocy z piątku na sobotę dyrektor Biura Rzecznika MSZ Rafał Sobczak

 

Oto numer alarmowy Ambasady Polskiej w Ankarze: (+90 312) 4572000

 

 

Aktualizacja godz. 4:13

 

Prezydent Erdogan potępił w sobotę "zdradę", której - jak powiedział - dopuścili się puczyści i oskarżył ich o działania z inspiracji jego wroga imama Fethullaha Gulena przebywającego na emigracji w USA.

 

 

Aktualizacja godz. 3:40

 

Turcja zamknęła w sobotę nad ranem wszystkie trzy przejścia na granicy z Bułgarią - poinformowało bułgarskie radio publiczne, powołując się na bułgarskie MSW.

 

Radio poinformowało również, że w nocy na lotnisku w Sofii wylądował samolot lecący z Londynu do Stambułu. Obecnie samolot przygotowuje się do powrotu do Londynu.

 

Wcześniej rządowa służba prasowa poinformowała, że Bułgaria wzmocniła ochronę granicy z Turcją w związku z doniesieniami o próbie zamachu stanu w tym kraju.

 

 

Aktualizacja godz. 3:19

 

Olbrzymi tłum zwolenników powitał w sobotę nad ranem prezydenta Turcji Tayyipa Erdogana na lotnisku im Ataturka w Stambule.

 

Erdogan oświadczył, że ci, którzy brali udział w puczu "otrzymają niezbędną odpowiedź".

 

Wcześniej turecka telewizja Fox nadała przemówienie Erdogana, który oświadczył m. in., że zamach był skierowany przeciwko "solidarności i jedności kraju", ale "żadna siła nie jest ponad wolą narodu".

 

 

Aktualizacja godz. 3:03

 

Ok. 30 żołnierzy, którzy brali udział w próbie zamachu stanu złożyło broń na położonym w centrum Stambułu placu Taksim, po otoczeniu ich przez policję.

 

 

Aktualizacja godz. 2:38

 

Samolot z prezydentem Turcji Tayyipem Erdoganem wylądował w Stambule. Według tych źródeł próba zamachu stanu została odparta.

 

Rzecznik prezydenta Ibrahim Kalin oświadczył w telewizji NTV, że "ludzie wykazali, iż są solidarni z demokracją i wybranym prezydentem".

 

 

Aktualizacja godz. 2:27

 

Wybuch w Stambule - informują świadkowie. Z kolei w Ankarze bomba eksploduje na w pobliżu parlamentu.

 

 

Aktualizacja godz. 2:12

 

Moment eksplozji w parlamencie w Ankarze:

 

 

 

Aktualizacja godz. 1:31

 

Tureckie myśliwce zestrzeliły nad Ankarą helikopter puczystów - poinformowała telewizja NTV. Według oficjalnej tureckiej agencji prasowej Anadolu 17 policjantów poniosło śmierć w dowództwie sił specjalnych w Ankarze.

 

 

Aktualizacja godz. 1:19

 

Prezydent USA Barack Obama i sekretarz stanu John Kerry wezwali podczas rozmowy telefonicznej w nocy z piątku na sobotę wszystkie strony konfliktu w Turcji do poparcia wybranego w drodze wyborów rządu.

 

 

Aktualizacja godz. 1:07

 

Premier Turcji Binali Yildirim oświadczył, że "niekt nie powinien się niepokoić, rząd nadal sprawuje władzę". Dodał, że wojsko otrzymało rozkaz owrotu do koszar. Puczystów określił jako "zdrajców". Równocześnie wezwał zwolenników rządu do wyjścia na ulice.

 

 

 

 

Aktualizacja godz. 0:41

 

Lokalne źródła tureckie informują o odgłosach strzelaniany, w tym z broni ciężkiej, w Ankarze i na lotnisku w Stambule gdzie wszystkie loty zostały wstrzymane. Władze twierdzą, że siły wierne rządowi przejmują kontrolę.

 

Według agencji Anadolu helikopter wojskowy zaatakował budynek dowództwa policji w Ankarze. Telewizja CNN Turk informuje o eksplozjach w pobliżu budynku państwowej telewizji.

 

 

Aktualizacja godz. 0:06

 

MSZ apeluje do Polaków przebywających w Ankarze i Stambule o zachowanie spokoju i wzmożonej ostrożności, unikanie miejsc zgromadzeń publicznych oraz podporządkowywanie się poleceniom służb lokalnych

 

 

Aktualizacja godz. 23:55

 

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wezwał naród do przeciwstawienia się "próbie zamachu stanu"  poprzez wyjście na ulice. Dodał, że zamach jest dziełem "mniejszości w łonie armii".

 

- Absolutnie nie uważam, że puczystom powiedzie się - powiedział Erdogan.

 

Prezydent wypowiadał się przez telefon.

 

 

Aktualizacja godz. 23:35

 

Szef sztabu tureckich sił zbrojnych znalazł się wśród zakładników, wziętych w piątek w siedzibie naczelnego dowództwa w Ankarze. Cytowany przez telewizję CNN Turk szef rządzącej partii AKP na region Stambułu powiedział, że wojsko weszło do jego biura i kazało mu je opuścić.

 

 

Aktualizacja godz. 23:30

 

Według miejscowych źródeł armia kontroluje lotniska i punkty strategiczne w Stambule oraz przejęła "pełną kontrolę nad krajem". Wprowadzono godzinę policyjną.

 

Wojsko miało też wkroczyć do siedziby rządzącej partii AKP oraz do publicznej telewizji TRT, gdzie umieściło swoich przedstawicieli. Ma nawet własną prezenterkę.

 

 

- Władzę w kraju przejęła "RadaPokoju", która zapewni bezpieczeństwo ludności i porządek publiczny -  padł komunikat z anteny.

 

 

Aktualizacja godz. 23:20

 

Telewizja CNN Turk podała, że prezydent Recep Tayyip  Erdogan jest w bezpiecznym miejscu. W czasie, gdy doszło do próby puczu przebywał w miejscowość Bodrum w południowo-zachodniej Turcji w prowincji Mugla.

 

 

 

 

Telewizja NTV informuje, że świadkowie słyszeli strzały w pobliżu siedziby głównej policji w Stambule.

 

 

Aktualizacja godz. 23:01


Ważne informacje dla wszystkich, którzy planowali wakacje, bądź przesiadkę w Turcji. Dziesiątki lotów zostało wstrzymanych.

 

Turcy obawiają się najgorszego. Ustawiają się w kolejkach do bankomatów.

 

 

 

Aktualizacja godz. 22:55

 

- Na ulicach widać czołgi. Relacje mówią również o starciach pomiędzy policją i armią - poinformowała brytyjska korespondentka Sky News w Stambule Dorian Jones. - Rozbrojeni zostali już m.in. strażnicy stacjonujący przed pałacem prezydenckim - dodała.

 

- Rozmawiałam z wieloma przyjaciółmi mieszkającymi w tym mieście i wszyscy przyznają, że na ulicach słychać odgłosy walk - stwierdziła.

 

 

Aktualizacja godz. 22:45

 

"Lotnisko Ataturka jest zamknięte i otoczone przez APC i czołgi" - podaje brytyjska telewizja informacyjna Sky News.

 

 

Aktualizacja godz. 22:40

 

"Prorządowe media wzywają ludność i w szczególności członków AKP do wyjścia na ulice i walki z armią" - poinformował na swoim koncie na Twitterze dr Wojciech Szewko, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego.

 

Dodał również, że wg. ministra sprawiedliwości Turcji, "za próbą puczu wojskowego stoi Fethullah Gulen".

 

 

Aktualizacja godz: 22:34

 

W wydanym w piątek komunikacie siły zbrojne Turcji poinformowały o przejęciu władzy w państwie w celu przywrócenia porządku demokratycznego - podała agencja Reutera.

 

Zapowiedziano równocześnie przestrzeganie wszystkich międzynarodowych zobowiązań Turcji.

 

 

 

Aktualizacja godz: 22:20

 

Kilkanaście minut przed oświadczeniem władz w Ankarze, w sieci zamieszczonych zostało dziesiątki filmików informujących o tym, że na ulicach Turcji pojawiły się czołgi.

 

Wideo przedstawiały również samoloty F-16 latające zaledwie kilkadziesiąt metrów nad ziemią.

 

- W kraju podjęto próbę wojskowego zamachu stanu - przytoczyła słowa premiera Turcji NTV.

 

- Pewna liczba ludzi podjęła nielegalne działania poza strukturą dowodzenia. Wybrany przez naród rząd nadal sprawuje swe funkcje. Rząd ten ustąpi tylko wtedy, jeśli zadecyduje o tym naród - dodał.

 

 

 

Świadkowie cytowani przez Reuters widzieli śmigłowce także nad największym tureckim miastem Stambułem.

 

Pojazdy wojskowe zablokowały ruch na obu tamtejszych mostach przez Bosfor.

 

 

polsatnews.pl