"Zakażenie wirusem HIV w Wielkiej Brytanii wzrasta pomimo trwających od lat programów. 17 proc. Brytyjczyków jest nieświadomych, że są chorzy i przekazują wirusa następnym osobom - głosi wpis, jaki  przy okazji badania, pojawił się na oficjalnej stronie rodziny królewskiej na Facebooku.

 

Walka z wirusem

 

Książę Harry angażuje się w działalność przeciwko HIV. Jednym z przykładów jest założenie, wspólnie z Seeiso, synem króla Lesotho ośrodka Sentebale. Mieszkają tam dzieci zarażone wirusem HIV i te, które straciły rodziców w wyniku AIDS.

 

 

W przyszłym tygodniu książę Harry będzie jednym z gości na Światowej Konferencji AIDS w Durbanie.

 

"Zrób sobie test"

 

Ksiażę zbadał się w klinice zdrowia seksualnego przy Szpitalu św. Tomasza w Londynie. Chwilę wcześniej rozpoczęła się transmisja na Facebooku. Zanim poddał się badaniu, Harry umył ręce i przeprowadził krótką rozmowę z lekarzem. Brat księcia Williama przyznał, że jest zdenerwowany.

 

Badanie polegało na pobraniu krwi z palca. Wynik pojawił się już po minucie i był negatywny. Gdyby było inaczej konieczne byłoby pobieranie krwi żylnej i kolejne badania.

 

- Geje, hetero, czarni, biali, rudzi - to nie ma znaczenia - dlaczego po prostu nie zrobicie sobie testu? - zapytał Harry. - Nikt z nas nie powinien stać po drugiej stronie i mówić: "Ty powinieneś zrobić sobie test", to powinno być czymś normalnym, wszyscy powinni to robić - stwierdził książę.

 

 

polsatnews.pl