- W dochodzeniu będziemy starali się ustalić, czy zamachowiec korzystał z pomocy wspólników oraz czy miał jakieś powiązania z organizacjami terrorystycznymi - dodał Molins. Zaznaczył, że napastnik oddał wiele strzałów do policjantów

 

- Choć nikt nie przyznał się do zorganizowania wczorajszego zamachu, miał on jednak cechy wskazujące na działania organizacji terrorystycznej i wydaje się on być konsekwencją permanentnych wezwań do mordowania charakterystycznych dla takich organizacji terrorystycznych - powiedział prokurator.

 

Molins przypomniał, że sprawca zamachu był "całkowicie nieznany służbom specjalnym i nigdy nie był odnotowany jako osoba radykalizująca się ani nie było takich sygnałów. 

 

Do tej pory nie było oficjalnego potwierdzenia, że to Laouaiej-Bouhlel wjechał w tłum ludzi. Dokumenty tożsamości takiej osoby znaleziono w ostrzelanej ciężarówce. O tym,  że to on stoi za tragedią we Francji informowała wcześniej agencja AFP, powołując się na źródła policyjne.

 

Laouaiej-Bouhlel to 31-letni mężczyzna pochodzenia francusko-tunezyjskiego, mieszkaniec Nicei. Szerzej piszemy o nim tutaj.

 

PAP, polsatnews.pl