Ciężarówka przejechała dwa kilometry przez tłum. Według świadka, który rozmawiał z agencją Associated Press, kierowca ciężarówki, prawdopodobnie 31-letni mężczyzna, po jej zatrzymaniu wysiadł i otworzył ogień z broni automatycznej. Z kolei francuski dziennik "Le Figaro" podał za swoim lokalnym źródłem informację o tym, że w ciężarówce znaleziono broń palną i granaty.

 

Radio ZET informuje natomiast, że granaty i karabiny, które były w ciężarówce, to atrapy - rozgłośnia zastrzega, że informacje są nieoficjalne i pochodzą ze źródeł policyjnych. 


Zdjęcia opublikowane przez agencje informacyjne pokazują białą ciężarówkę z przednią szybą przedziurawioną od kul, prawdopodobnie wystrzelonych przez policjantów.

 

 

Kierowca został zastrzelony

 

MSW Francji potwierdziło, że kierowca został zastrzelony przez policję. Jak podały francuskie media, w ciężarówce znaleziono dokumenty mężczyzny wskazujące, że mieszkał on w Nicei i miał pochodzenie francusko-tunezyjskie.

 

Policja próbuje ustalić, czy mężczyzna działał sam, czy też miał wspólników, którym udało się uciec.

 

Prezydent Francois Hollande zapowiedział, że w piątek uda się do Nicei. Zapowiedział także, że na kolejne trzy miesiące zostanie przedłużony stan wyjątkowy wprowadzony po zamachach terrorystycznych w Paryżu w listopadzie ub. roku.

 

Do Nicei, na miejsce zamachu, udał się także minister spraw wewnętrznych Francji Bernard Cazeneuve.

 

PAP, polsatnews.pl