Komentując zamach, do którego w czwartek wieczorem doszło w Nicei, dr Szewko stwierdził, że do dramatycznej sytuacji, w obliczu której znalazła się Francja, doprowadziła polityka tego kraju. - Mówimy o sytuacji, w której bazę dla zamachowców, czy terrorystów stanowi populacja kilkunastu państw, które polityką Francji, aktywną polityką Hollande’a zostały doprowadzone do upadku, do chaosu - powiedział. Jak zaznaczył, właśnie w tym chaosie "pojawiły się organizacje radykalne, które nie mają precedensu w historii".

 

Jak dodał, "nie mamy do czynienia z niewielkim zapleczem kilkunastu sfrustrowanych intelektualistów, którzy nagle dochodzą do wniosku, że będą walczyć z państwem francuskim".

 

- Mamy do czynienia z armią. Liczbę żołnierzy państwa islamskiego szacuje się na 50 tys. żołnierzy w samej Syrii i Iraku - zaznaczył.

 

Nowa taktyka zamachowców

 

Gość Polsat News zwrócił uwagę także na nową politykę informacyjną ISIS. Jak powiedział, państwo islamskie od dawna wzywa, by tuż przed zamachami i w czasie nich, aktywni w mediach społecznościowych bojownicy - milczeli.

 

- Wszystkie kanały państwa islamskiego, które zwykle są rozplotkowane, przed atakiem zamilkły. Milczały przez kilka godzin. To jest nowa taktyka. W Paryżu podczas zamachów 13 listopada, jeden z aktywistów napisał, że dwunastu mudżahedinów rzuciło Paryż na kolana, podczas gdy nikt nie wiedział ilu ich jest - przypomniał ekspert podkreślając, że "plotkarskie środowisko dostało zakaz informowania".

 

Jego zdaniem informacje o tym, że za zamachem w Nicei stoi tzw. samotny wilk, świadczyć mogą o tym, że "być może policja wcześniej nie umiała namierzyć jego terrorystycznych związków". - Za każdym razem, kiedy policja musi się przyznać, że kogoś przepuściła między palcami, mówi się o samotnych wilkach - zauważył Szewko.

 

Polsat News