Wśród najważniejszych korzyści z zakupów online badani wymieniali: wygodę, oszczędność czasu i pieniędzy oraz większy wybór dostępnych produktów niż w przypadku sklepów stacjonarnych. Z kolei największe problemy to przede wszystkim: długi czas oczekiwania na produkt, natrętne reklamy produktów oglądanych wcześniej oraz wysokie koszty dostawy.

 

Badanie Gemiusa potwierdza również, że w internecie kupują przede wszystkim młodsi konsumenci.

 

- W ubiegłorocznej edycji raportu grupą najchętniej kupującą w polskich sklepach internetowych były osoby w wieku 25-34 lat, w tym roku są to osoby młodsze, w wieku 15-24 lat - mówi Marek Molicki, ekspert Gemiusa. Jak podkreśla, porównanie ubiegłorocznego i tegorocznego profilu socjodemograficznego kupujących w sieci pokazuje, że zwiększyła się liczba nabywców w starszych grupach wiekowych tj. 35-49 lat i 50 oraz w najmłodszej czyli 15-24 lat.

 

Jego zdaniem "to bez wątpienia bardzo dobra wiadomość dla branży e-commerce". - Uważam, że zarządzający e-sklepami powinni bacznie obserwować zwłaszcza najstarszą grupę kupujących, bo tu w przyszłości będziemy mieli do czynienia z dużymi wzrostami - dodaje.

 

Oszczędność pieniędzy dzięki niższym kosztom zakupu produktów, specjalne oferty cenowe lub niższe koszty dostawy kupionych towarów wymieniane są jako najważniejsze czynniki zachęcające klientów do zakupów online. Coraz większe znaczenie zyskuje zwłaszcza kwestia kosztów dostawy.

 

Które z poniższych powodów motywują Cię do robienia zakupów przez internet?
Dane w proc.

 

 

W ocenie Molickiego, to, co niewątpliwie staje się coraz ważniejszym elementem to logistyka. - Dla wielu klientów sklepów internetowych szybka i tania lub darmowa dostawa staje się kluczowym elementem decydującym o zakupach - zauważa.

 

Zakupy wielokanałowe

 

- Warto też zwrócić uwagę na multichanneling, którego znaczenie na przestrzeni roku wzrosło o 9 proc. - dodaje Molicki. - Dziś już 61 proc. badanych przyznaje, że rozpoczynało zakupy na smartfonie, a finalizowało je na innym urządzeniu - komputerze lub tablecie. Zarządzający e-sklepami muszą zastanowić się, jakie wyzwania to zjawisko przed nimi stawia, bo sposób korzystania z e-sklepów i w ogóle z internetu jest inny na smartfonach i laptopach - podkreśla.

 

- Warty pokreślenia jest wynik dotyczący wykorzystania smartfonów podczas e-zakupów - zwraca uwagę Patrycja Sass-Staniszewska z Izby Gospodarki Elektronicznej.

 

- Otóż w tegorocznej edycji badania 41 proc. kupujących deklaruje korzystanie z tych urządzeń w procesie zakupowym. Jest to skok o 4 proc. w porównaniu do ubiegłorocznej edycji, w której na wykorzystanie smartfonów podczas zakupów internetowych wskazało 37 proc. ankietowanych. Jednoznacznie potwierdza to, że kanał mobilny nabiera fundamentalnego znaczenia dla branży retail i całego procesu zakupowego. Spełnia rolę personalnego asystenta zakupowego i tym samym staje się najbardziej skuteczną platformą komunikacji pomiędzy sklepem a klientem - zauważa.

 

Zniżki i kody rabatowe w aplikacjach mobilnych

 

Sass-Staniszewska wskazuje na aplikacje mobilne oferujące zniżki i kody rabatowe jako na jeden z czynników stojących za popularnością smartfonów przy zakupach internetowych: "Po raz pierwszy w naszym badaniu wśród czynników motywujących do częstszych zakupów internetowych respondenci wymienili właśnie kody rabatowe, które uzyskały wysokie - czwarte miejsce w tym zestawieniu. Wskazało na nie 45 proc. ankietowanych kobiet oraz 34 proc. ankietowanych mężczyzn".

 

Celem badania, którego wyniki zostały zaprezentowane w raporcie "E-commerce w Polsce 2016. Gemius dla e-Commerce Polska" było poznanie postaw, zwyczajów i motywacji związanych z kupowaniem online.

 

Raport został przygotowany dla Izby Gospodarki Elektronicznej. Prezentowane w nim badanie zostało zrealizowane w formie ankiety elektronicznej z wykorzystaniem techniki CAWI (ang. computer-assisted web interview) na reprezentatywnej próbie 1500 internautów mających co najmniej 15 lat. Dane zbierano od 7 do 14 kwietnia 2016 roku. Patronat nad badaniem objęło Ministerstwo Gospodarki.

 

PAP