Południowokoreański wiceminister obrony Riu Dze Seung (Ryu Je Seung) powiedział na konferencji prasowej, że system THAAD zapewni ochronę dwóch trzecich terytorium Korei Południowej przed ewentualnym zagrożeniem nuklearnym i rakietowym z Korei Północnej.

 

Agencja AP odnotowuje, że plany instalacji tego systemu wywołują sprzeciw Korei Północnej, Chin, ale także mieszkańców miasta Songdżu (Seongju), w którym THAAD ma się znaleźć.

 

Zażalenie napisane krwią

 

Okoliczna ludność obawia się, że fale elektromagnetyczne emitowane przez radar systemu THAAD mogą być szkodliwe dla zdrowia. Przedstawiciele południowokoreańskich sił zbrojnych zaprzeczają wskazując, że system zostanie rozlokowany na górze, z dala od obszaru zamieszkanego i będzie bezpieczny pod warunkiem, że ludzie nie zbliżą się do niego na odległość mniejszą niż 100 metrów.

 

Jeszcze zanim władze oficjalnie ogłosiły lokalizację tego systemu, tysiące mieszkańców Songdżu zorganizowały protest, domagając się od rządu cofnięcia decyzji w tej sprawie. Jak informuje Associated Press, grupa lokalnych przywódców krwią napisała zażalenie, które zamierzają przekazać ministerstwu obrony.

 

Seul i Waszyngton podkreślają, że system obrony przeciwrakietowej jest potrzebny z uwagi na rosnące zagrożenie militarne ze strony Korei Północnej.

 

Sprzeciw Chin i  Rosji

 

Associated Press odnotowuje, że Chiny i Rosja sprzeciwiają się rozmieszczeniu systemu THAAD w Korei Południowej, ponieważ obawiają się, że mógłby on być przez Amerykanów wykorzystywany także do śledzenia chińskich i rosyjskich pocisków rakietowych. USA i Korea Płd. zapewniają, że chodzi im wyłącznie o zagrożenie ze strony Korei Płn. Wielu Koreańczyków z Południa obawia się, że Chiny - największy partner handlowy Korei Południowej - może sięgnąć po ekonomiczne środki odwetowe.

 

Seul i Waszyngton przystąpiły do rozmów w sprawie systemu THAAD, gdy Pjongjang przeprowadził w tym roku czwartą próbę nuklearną oraz wystrzelił pocisk rakietowy dalekiego zasięgu.

 

W Korei Południowej stacjonuje ok. 28,5 tys. żołnierzy amerykańskich. Ich obecność ma odstraszać Koreę Północną przed agresją. Podczas wojny koreańskiej (1950-1953) Chiny wspierały Północ, a siły pod wodzą USA - Południe. Oba państwa koreańskie pozostają formalnie w stanie wojny. Konflikt zbrojny zakończył się jedynie rozejmem; dotychczas nie zawarto układu pokojowego.

 

PAP