Przygarnięty ze schroniska biało-bury dachowiec mieszka na Downing Street od 2011 roku. Uznano go za bardzo łownego kota i dlatego powierzono mu ochronę siedziby brytyjskiego premiera przed myszami.

 

- Kot Larry jest urzędnikiem służby cywilnej, a nie częścią dobytku rodziny Cameronów, więc może zostać – poinformowała na stronie internetowej "Guardiana" rzecznik brytyjskiego rządu.

 

Aktywny nawet na Twitterze

 

Jak można przeczytać na nieoficjalnym Twitterze Larry'ego, już przygotowuje się on do objęcia stanowiska w nowych warunkach politycznych.

 

- Czy ktoś zna dobrego stylistę, który jeszcze dziś mnie przyjmie? Muszę zrobić dobre wrażenie w środę! - oświadczył "Pan Kot Larry".

 

Wcześniej na miejscu Larrego służył Humphrey, który w 1997 roku musiał przejść na emeryturę. Humphreya przez chwilę zastąpiła na stanowisku Sybil, ulubienica ówczesnego ministra finansów Alistaira Darlinga, ale nie spodobało się jej na Downing Street i wróciła do Szkocji.

 

Najważniejsze? Pamiętać o śniadaniu

 

Na profilu Larry'ego pojawiło się też w ostatnich dniach także wiele innych zabawnych postów i zdjęć. Na jednym z nich cytowany przez Larrego David Cameron miał podobno informować przyszłą premier o preferencjach kulinarnych kota.

 

 

Swoją dymisję David Cameron zapowiedział po wynikach referendum w Wielkiej Brytanii, w którym 51,9 proc. obywateli opowiedziało się za opuszczeniem przez ten kraj struktur Unii Europejskiej. Jego stanowisko przejmie teraz nowa premier Theresa May.

 

Guardian, telegraph.co.uk, bbc.co.uk