Do odebrania właścicielowi niedźwiedzia doprowadzili przedstawiciele organizacji "Viva!", broniącej praw zwierząt. Dzięki ich zaangażowaniu zwierzę trafiło już do poznańskiego zoo, które dysponuje profesjonalnym azylem dla niedźwiedzi.


"Baloo - jeszcze bardzo nieporadnie, brak pazurów utrudnia normalne poruszanie się, nigdy nie będzie chodził w pełni jak niedźwiedź brunatny, ale miał dziś pod stopami piasek, mech i leśne trawy... Początek powrotu do zdrowia, na małym wybiegu rehabilitacyjnym" - tak opisano pierwsze kroki Baloo na oficjalnej stronie poznańskiego zoo na Facebooku.

 

 

Niedźwiedź zaczął już także samodzielnie przegryzać zerwane liście.

 

 

polsatnews.pl