Po zmianach ponad 32 tys. osób otrzyma niższe świadczenia. Na mocy nowelizacji obniżone miałoby zostać 18 tys. emerytur, 4 tys. rent oraz 9 tys. rent rodzinnych. Oznacza to ponad 135 mln zł oszczędności rocznie - poinformował szef MSWiA, przedstawiając szczegóły projektu noweli.


- To jest naprawienie tego, co przez lata naprawione nie zostało. To jest wyraz sprawiedliwości społecznej. Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa i aparatu władzy państwa komunistycznego, represyjnego, wciąż jeszcze pobierają wysokie emerytury i renty. Projekt naprawia te błędy - powiedział Błaszczak.

 

- Projekt jest gotowy, będzie omawiany przez rząd, następnie trafi do Sejmu. Rząd premier Beaty Szydło pracuje sprawnie, a więc jestem przekonany, że szybko ten proces legislacyjny zostanie przeprowadzony - powiedział Błaszczak na konferencji prasowej przedstawiając projekt noweli tzw. ustawy dezubekizacyjnej.

 

Dopytywany, czy oznacza to, że zmiana wejdzie w życie od przyszłego roku odpowiedział: Myślę, że jest to bardzo realne. - Zapowiadaliśmy taką ustawę, o tym wspominano w programie PiS, jesteśmy konsekwentni - dodał.


Zgodnie z projektem przewidywana maksymalna kwota świadczeń emerytalnych i rentowych dla byłych funkcjonariuszy nie będzie wyższa niż średnie świadczenie w systemie powszechnym (emerytura - 2131 zł, renta - 1610 zł).

 

Byli funkcjonariusze SB mają mieć obniżone świadczenia emerytalne i rentowe za służbę w latach 1944-90. - Jeżeli zostali pozytywnie zweryfikowani (gdy w 1990 r. zlikwidowaną SB zastąpił Urząd Ochrony Państwa, część pozytywnie zweryfikowanych byłych funkcjonariuszy SB przeszło do służby w UOP - red.), to zmiana obejmie ich tylko za ten czas, kiedy pracowali w SB. (...) Obniżone zostanie świadczenie za czas, kiedy pracowali w SB - wyjaśnił.

 

 

PAP