Według Borysowa irańskie władze są zainteresowane bułgarską propozycją. Konkretne rozmowy przeprowadzili wicepremier ds. gospodarczych Tomisław Donczew i minister energetyki Temenużka Petrowa.

 

Przedstawili oni sytuację po wydanym w czerwcu br. orzeczeniu Międzynarodowego Sądu Arbitrażowego Międzynarodowej Izby Handlowej w Paryżu, który nakazał Bułgarii wypłatę 550 mln euro odszkodowania rosyjskiemu koncernowi Atomstrojeksport za zerwanie umowy ws. budowy elektrowni w Belene. Po zapłaceniu go Bułgaria ma odebrać wyprodukowany sprzęt.

 

Do Bułgarii, aby kontynuować negocjacje, został zaproszony Ali Akbar Salehi, szef irańskiej organizacji ds. energetyki jądrowej (AEOI).

 

Niezbędna jest zgoda Rosjan

 

Bułgaria chce sprzedać ciśnieniowy reaktor wodny (WWER) o mocy 1000 megawatów, generacji III plus. Iran mógłby wykorzystać go w planowanej rozbudowie elektrowni w Buszehrze. Transakcja może dojść do skutku wyłącznie za zgodą rosyjskiego producenta. Według Petrowej rozpoczęto już negocjacje z Rosjanami.

 

Minister spraw zagranicznych Daniel Mitow powiedział, że UE została poinformowana o negocjacjach prowadzonych z Iranem. - Jeżeli irański program jądrowy ma wyłącznie cywilne cele, a naszym dążeniem jest współpraca wyłącznie w tej dziedzinie, nie będzie problemu z Europą - stwierdził Mitow. Minister dodał, że mimo delikatności problemu nie przewiduje ewentualnego skomplikowania stosunków z Izraelem.

 

Gaz z Iranu popłynie do Bulgarii?

 

Z uwagi na dążenie Bułgarii do dywersyfikacji źródeł dostaw gazu ziemnego i na zapewnienie dostaw dla planowanego ośrodka dystrybucji gazu Bałkan pod Warną ważnym tematem rozmów były możliwości importu irańskiego surowca. Bułgaria mogłaby importować irański gaz, dostarczany do terminalu w Aleksandrupoli w północno-wschodniej Grecji.

 

Za cztery lata grecki terminal, oddalony o kilkadziesiąt kilometrów od bułgarskiej granicy, oraz interkonektor miedzy Grecją a Bułgarią mają być oddane do użytku.

 

PAP