Strefa kibica w Paryżu może pomieścić 90 tys. osób. Zapełniła się już dwie godziny przed meczem. Mimo że wejścia zostały zamknięte, część fanów próbowała wedrzeć się do środka.

 

 

W kierunku policji poleciały m.in. kamienie, butelki i petardy. Jedna z nich z dużą siłą uderzyła w nogę operatora Polsat News. Został poparzony.

 

- Nie było możliwości, by wydostać się z tłumu, nie było kartek, totalny chaos - relacjonuje Tomasz Lejman, korespondent Polsat News.

 

W starciach po meczu na Polach Elizejskich rannych zostało kilkanaście osób. Nie obyło się bez bójek. Fani obu drużyn odpalali race i blokowali ulice. Podpalono kilka samochodów.

 

Polsat News