Przedstawiciele starostwa przypuszczają, że do ostrzału doszło przy użyciu ostrej broni.

 

Pomieszczenie z pęknięta szybą znajduje się na parterze bezpośrednio pod gabinetem starosty, Piotra Łuczyńskiego.

 

- Budynek prawdopodobnie stał się obiektem ataku. To jest bardzo poważna sprawa  - powiedział starosta "Gazecie Lubuskiej". Dodał, że on i jego współpracownicy już od dawna byli poddawani różnym naciskom i próbom zastraszania. - Obawiam się o swoje bezpieczeństwo - skwitował.
 

 

Jak napisali urzędnicy, sprawę zgłosili policji. Ta potwierdza, że dostała informację o uszkodzeniu mienia.

 

- Chodzi o jedną zwykłą szybę. Ktoś nieodpowiedzialnie napisał na Facebooku o zamachu - mówi portalowi polsatnews.pl Marcin Maludy, rzecznik prasowy lubuskiej policji. Dodaje, że policjanci są na miejscu. - Jesteśmy na etapie wstępnych oględzin. Musimy wszystko sprawdzić - dodaje. Nie wyklucza, że ktoś np. "mógł rzucić kamieniem".

 
Gazeta Lubuska, polsatnews.pl