Dwa lata temu w Zurychu Polacy także zdobyli 12 medali, ale mniej cenne i dlatego zajęli wówczas szóste miejsce w tabeli.


W Amsterdamie na najwyższym stopniu podium stanęli: Anita Włodarczyk i Paweł Fajdek (rzut młotem), Robert Sobera (skok o tyczce), Piotr Małachowski (rzut dyskiem), Adam Kszczot (800 m), Angelika Cichocka (1500 m); po srebro sięgnęli: Karol Hoffmann (trójskok), Michał Haratyk (pchnięcie kulą), Marcin Lewandowski (800 m), Joanna Linkiewicz (400 m ppł), męska sztafeta 4x400 m, a jedyny brąz wywalczył Wojciech Nowicki (rzut młotem).


Polacy wyprzedzili Niemców i Brytyjczyków.


Klasyfikacja medalowa 23. lekkoatletycznych ME w Amsterdamie:


                               złote  srebrne  brązowe   razem
1. Polska                        6         5          1          12
2. Niemcy                      5         4          7          16
3. Wielka Brytania        5         3          8          16
4. Turcja                         4          5          3          12
5. Holandia                    4         1          2           7
6. Hiszpania                  3          4          1           8
7. Portugalia                 3          1          2           6
8. Francja                      2          5          3          10
9. Włochy                      2          2          3           7
10. Belgia                      2          1          0           3

 

 

 

"Ogromny zaszczyt i honor"

 

Polskim lekkoatletom pogratulowała także premier Beata Szydło.


- Dla mnie to jest ogromny zaszczyt i honor móc państwa tutaj gościć. Chcę złożyć serdeczne gratulacje. Jest tutaj część ekipy, ponieważ wiemy, że teraz jest gorący okres - przed nami niedługo najważniejsze wydarzenie sportowe tego roku - igrzyska olimpijskie. Część z państwa musi już przystąpić do pracy od razu. Proszę przyjąć i przekazać całej drużynie od nas serdeczne gratulacje, podziękowania. To były wspaniałe mistrzostwa. Kiedy rozmawialiśmy na ten temat z ministrem (Witoldem Bańką – red.), który też jest lekkoatletą, co prawda byłym, ale przecież jednak kocha ten sport jak chyba żaden inny, to powiedział: „Będzie dobrze. Czuję, że będzie dobrze”. I spełniło się. „Dobrze” to jest naprawdę bardzo mało powiedziane. Jest wspaniale, państwo osiągnęliście wspaniały sukces - powiedziała reprezentantom Polski Szydło.


"Drużyna to naprawdę wielka sprawa"


- Oczywiście każdy z was występuje w lekkiej atletyce przede wszystkim w zawodach indywidualnie, ale tworzycie zespół i pokazaliście, że drużyna to naprawdę jest wielka sprawa, że można osiągać wielkie sukcesy, bo myślę, że wzajemne wspieranie się, wzajemne motywowanie się, każdy kolejny medal to jest zachęta dla kolegów, żeby również dać z siebie wszystko. Pokazaliście państwo, co to znaczy „zwyciężać”. Daliście nam chwilę dumy i radości, za co bardzo serdecznie dziękuję. I tak jak królową sportu jest lekkoatletyka, wy jesteście królami lekkiej atletyki. Gratuluję indywidualnych sukcesów, osiągnięć, ale też myślę, że trzeba podkreślać to, że po raz pierwszy zwyciężyliśmy w klasyfikacji drużynowej, to jest ogromne osiągnięcie. Ta duma z polskich lekkoatletów, polskich sportowców, jest jeszcze większa. Cieszymy się z sukcesów, jesteśmy dumni i przekonani, że tych kolejnych sukcesów będzie jeszcze bardzo dużo. Czego państwu oczywiście serdecznie życzę - dodała szefowa rządu.


"Tak przechodzi się do historii"


Uznania dla rodaków nie krył także minister sportu Witold Bańka.


- Sześć złotych medali, pięć srebrnych, jeden brązowy; 12 medali i zwycięstwo w klasyfikacji medalowej - tak przechodzi się do historii. Chciałem wam serdecznie podziękować za tą moc emocji, którą nam dostarczyliście przez cały czas tych mistrzostw. Swoją postawą, walką, determinacją i swoimi zwycięstwami pokazaliście najpiękniejsze cechy królowej sportu. To jest szlachetna i piękna dyscyplina - powiedział szef resortu.


Szczególne gratulacje skierował do uczestników sztafety 4x400 m, która wywalczyła srebro w składzie: Łukasz Krawczuk, Kacper Kozłowski, Jakub Krzewina i Rafał Omelko.


- Nie chciałem nikogo wyróżniać, ale muszę sobie pozwolić na osobistą refleksję, odnośnie szczególnie wczorajszego dnia. Jak wiecie państwo, miałem zaszczyt i przyjemność biegać w sztafecie 4x400 m. Chciałbym serdecznie pogratulować moim kolegom ze sztafety, z którymi przed laty borykaliśmy się z tymi samymi problemami, walczyliśmy, rywalizowaliśmy. Panowie, dziękuję wam za tą wczorajszą postawę, za ten wspaniały bieg. Pokazaliście, że 400 m trzeba umieć biegać. To morderczy dystans, gdzie nie ma miejsca na udawanie. Tam każdy daje z siebie wszystko i wy to wczoraj wspaniale pokazaliście - ocenił Bańka.


Tyczkarz Sobera, jeden z mistrzów Europy z Amsterdamu, serdecznie podziękował przedstawicielom rządu za zaproszenie.


"W imieniu wszystkich reprezentantów chciałbym bardzo podziękować za zaproszenie. Na pewno przyjechali wszyscy, którzy mogli, reszta miała widocznie bardzo ważne powody. Byłem dumny, że mogłem reprezentować Polskę. Jak grali "Mazurka", to byłem blisko płaczu, jeszcze w dodatku w takiej sytuacji, gdy pierwszy raz w historii wygraliśmy klasyfikację medalową. To wielkie przeżycie. Cieszymy się, że możemy dawać radość i powody do dumy kibicom. W Rio de Janeiro obiecujemy walkę do końca, o wszystko" - obiecał.


Sobera wręczył Szydło pamiątkowy folder polskiej reprezentacji, a następnie wszyscy ustawili się do wspólnych zdjęć.

 

PAP