Leadsom, która w ostatniej rundzie głosowania uzyskała poparcie 84 posłów Partii Konserwatywnej, czyli 25 proc. klubu parlamentarnego, podkreśliła w krótkim oświadczeniu, że nie ma wystarczającego poparcia, aby "poprowadzić silny i stabilny rząd".

 

Jak zaznaczyła, w interesie kraju jest "natychmiastowe powołanie silnego i mającego mocne wsparcie premiera", a "dziewięciomiesięczna kampania i walka o przywództwo nie jest pożądana". Polityk przekazała najlepsze życzenia Theresie May, jedynej pozostałej kandydatce.

 

Wielka Brytania wyjdzie z UE

 

May, która w kampanii referendalnej opowiedziała się za dalszym członkostwem kraju w Unii Europejskiej, w poniedziałek rano zapowiedziała, że zamierza uszanować decyzję wyborców i "za jej rządów na stanowisku premiera Wielka Brytania wyjdzie ze Wspólnoty".

 

Szefowa MSW odmówiła też gwarantowania prawa pobytu obywatelom państw członkowskich UE, którzy obecnie mieszkają w Wielkiej Brytanii.

 

Przyspieszona procedura

 

Zgodnie z przewidzianą wcześniej procedurą ostateczny wybór między May a Leadsom miał należeć do ok. 150 tys. członków Partii Konserwatywnej, a nowa premier miała objąć stanowisko 9 września. Jednak po wycofaniu się Leadsom z rywalizacji, May pozostała jedyną kandydatką w wewnętrznych wyborach lidera Partii Konserwatywnej, co znacząco przyspieszy procedurę.

 

Przewodniczący komitetu 1922 Graham Brady podkreślił, że ugrupowanie nie planuje ponownego otwarcia nominacji, a May otrzyma oficjalne potwierdzenie wyboru na nowe stanowisko "po konsultacji z pozostałymi czołowymi postaciami Partii Konserwatywnej". - Nasze zasady są dość klarowne, będziemy mogli działać dość szybko - powiedział.

 

Według brytyjskich mediów, w tym telewizji Sky News i dziennika "The Guardian", oficjalne ogłoszenie wyboru nowego lidera Partii Konserwatywnej i następcy Davida Camerona na stanowisku premiera Wielkiej Brytanii jest kwestią najbliższych 48 godzin. Oficjalny termin przekazania władzy na Downing Street nie jest jeszcze ustalony.

 

Później w poniedziałek May wygłosi oświadczenie po powrocie do Londynu z Birmingham - poinformował jeden z jej najważniejszych zwolenników w partii, Chris Grayling.

 

PAP