Do zdarzenia doszło na drodze między Chróściną a Starym Grodkowem na Opolszczyźnie – o czym poinformowała "Nowa Trybuna Opolska". Po uderzeniu w auto pomocy technicznej obecni na miejscu policjanci z  Komendy Powiatowej Policji w Nysie wyczuli od załogi woń alkoholu. Po przebadaniu alkomatem okazało się, że kierowca miał 2,4 a pozostali dwaj ochotnicy 1,6 i 1,4 promila alkoholu we krwi.

 

 

Mogli odmówić wyjazdu na akcję

 

Do usuwania skutków, już wówczas dwóch kolizji drogowych, wezwano zawodowych strażaków z Państwowej Straży Pożarnej w Nysie.


- To bardzo smutne zdarzenie, które nie powinno było się zdarzyć - powiedział "NTO" bryg. Adam Janiuk, rzecznik KW PSP w Opolu.

 

Wyjaśnił, że ochotnicy, w przeciwieństwie do zawodowych strażaków na służbie, mogli odmówić udziału w akcji, a w tym przypadku nawet powinni. Nic by im za odmowę nie groziło.


nto.pl