"Odrodzenie polskiej demokracji po zimnej wojnie stało się inspiracją dla mieszkańców całej Europy i całego świata, Ameryki nie wyłączając. Albowiem postęp poczyniony przez Polskę dowodzi, że demokracja i pluralizm nie są przypisane szczególnie jakimkolwiek kulturom czy państwom, lecz opisują uniwersalne wartości. Podstawą amerykańskiej polityki zagranicznej jest zasada, że mówimy głośno o tych wartościach na całym świecie, nawet z naszymi najbliższymi sojusznikami" - powiedział cytowany w dokumencie Obama.

 

"W tym właśnie duchu wyraziłem w rozmowie z prezydentem Dudą naszą troskę w związku z pewnymi działaniami oraz impasem wokół Trybunału Konstytucyjnego" - dodał.

 

"Podkreśliłem przy tym, że odnosimy się z pełnym poszanowaniem do suwerenności Polski, odnotowałem też, że parlament pracuje nad ważnymi rozwiązaniami ustawodawczymi w tym zakresie, choć wymagać to będzie jeszcze więcej pracy. Jako przyjaciel i sojusznik zaapelowaliśmy do wszystkich stron o wspólne działania dla dobra polskich instytucji demokratycznych. To właśnie bowiem czyni z nas demokracje – nie słowa zapisane w konstytucji czy fakt udziału w wyborach, ale instytucje, na których na co dzień polegamy, takie jak rządy prawa, niezależne sądownictwo i wolne media" - czytamy dalej w dokumencie.

 

 

 

Duda: Obama przyznał, że jest to spór polityczny  

 

Prezydent Duda w sobotę wieczorem  w rozmowie z TVP Info,  relacjoował swoją rozmowę z prezydentem USA. Zapytany o temat Trybunału Konstytucyjnego, który padł podczas spotkania stwierdził, że amerykański prezydent "poruszył ten temat z dużym wyczuciem".

 

Jak dodał,  Obama stwierdził, że "on zagrożenia dla demokracji w Polsce nie widzi". - Powiedział, że to nie jest dobra sytuacja, co się dzieje, ale też przyznał, że jest to spór polityczny - tłumaczył prezydent.

 

- Ja zresztą powiedziałem panu prezydentowi, że problem polega na tym, że dzisiejsza opozycja, kiedy była jeszcze obozem rządzącym ten cały spór rozpoczęła poprzez swoje działania tuż przed wyborami parlamentarnymi, a dzisiaj robi wszystko, żeby ten spór się nie zakończył, dlatego, że jest jej to na rękę, bo poszukuje w tym paliwa politycznego dla siebie - dodał Duda.

 

Zaznaczył przy tym, że Obama jest "doświadczonym politykiem". - I doskonale wie, że w demokracji także i takie rzeczy się zdarzają, że jest spór wokół Trybunału Konstytucyjnego, tak, jak jest spór wokół obsady węzłowego miejsca w Sądzie Najwyższym w Stanach Zjednoczonych, który też rozstrzyga o zgodności z konstytucją, więc ja tutaj podchodzę do tego spokojnie, wierzę w to, że ten spór zostanie rozwiązany tam, gdzie się zaczął. Zaczął się w Sejmie i w Sejmie powinien zostać rozwiązany - powiedział Duda.

 

Przypomniał, że jest teraz nowa ustawa o TK. - Mam nadzieję, że będzie to ustawa dobra i że ona rzeczywiście doprowadzi do zakończenia tego sporu - podkreślił prezydent.

 

polsatnews.pl, PAP