Prezydencki minister podsumował w sobotę spotkania bilateralne, które w ramach szczytu NATO odbył prezydent Andrzej Duda. W sobotę polski prezydent spotkał się z prezydentem Łotwy Raimondsem Vējonisem i premierem Davidem Cameronem. W piątek rozmawiał z prezydentami Afganistanu Ashrafem Ghanim i Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem oraz prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą. W sobotę spotka się jeszcze z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką.

 

Szczerski poinformował, że prezydenci Duda i Obama znaczną część piątkowej rozmowy poświęcili bezpieczeństwu energetycznemu. - Była konkretna, wspólna deklaracja o sprzeciwie, czy o krytycznej ocenie projektu Nord Stream2, jako projektu, który nie ma pozytywnego wpływu na bezpieczeństwo energetyczne Europy - dodał.

 

"Między przyjaciółmi rozmawia się o wszystkim"

 

Według prezydenckiego ministra prezydenci rozmawiali także o możliwej współpracy "importowo-eksportowej” między Polską a Stanami Zjednoczonymi, jeśli chodzi o polskie źródła dostaw energii w różnym charakterze. - Mówimy także o współpracy technologicznej w zakresie np. zielonej energii - dodał. Ocenił, że po rozmowie prezydentów Polski i USA "mamy duży, otwierający się pakiet współpracy polsko-amerykańskiej w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, nowych technologii energetycznych”.

 

Szczerski był pytany o piątkową wypowiedź prezydenta USA Baracka Obamy, który wyraził zaniepokojenie w kwestii polskiego Trybunału Konstytucyjnego. - To, co na szczycie jest najważniejsze, jest na pierwszym planie, to zostanie z nami na stałe: decyzje, które tutaj zapadły - powiedział. Na pytanie, czy nie można było uniknąć tej wypowiedzi prezydenta USA, odparł: - Między przyjaciółmi rozmawia się o wszystkim. (…) Rozmowa była wielowątkowa i nikt do nikogo nie może mieć żalu, o czym była rozmowa, bo dotyczyła spraw bilateralnych i sytuacji w każdym z krajów. To naturalne, że przyjaciele rozmawiają także o tym, co ich łączy, także o trosce wzajemnej, o sytuacji w każdym z państw - powiedział Szczerski.

 

Po spotkaniu Andrzeja Dudy z prezydentem Łotwy dziennikarze pytali prezydenckiego ministra, ilu polskich żołnierzy będzie stacjonowało na Łotwie. Szczerski odparł, że "dzisiaj to nie politycy ostatecznie będą mogli deklarować, w jakiej ilości, w którym kraju, które z państw będzie kontrybuowało do wzmocnionej obecności". Dodał, że rozstrzygnięcia ws. budowy grup batalionowych ostatecznie "zamkną się decyzjami, które będą także brały pod uwagę opinie kręgów wojskowych". To ważne - dodał - że Polska "będzie także udziałowcem czterech grup batalionowych” i przeznaczy do ich budowy część wojska.

 

"Ze szczytu NATO Polska wychodzi wzmocniona"

 

Jednocześnie zaznaczył, że w trakcie wczorajszych rozmów w trybie "tour de table" niewielu z przedstawicieli krajów członkowskich Sojuszu mówiło, że nie zamierzają kontrybuować na rzecz nowych sił natowskich. - To oznacza de facto, że mamy bardzo wiele zgłoszeń dotyczących tego, w którym kraju, które państwo chce wysłać swoje wojska, żeby być częścią sił wielonarodowych - powiedział Szczerski.

 

Stwierdził, że z odbywającego się w Warszawie szczytu NATO Polska wychodzi nie tylko wzmocniona, ale i wzmacnia innych sojuszników. - Prezydent Andrzej Duda jest bardzo zadowolony z rezultatów szczytu, z tych wszystkich decyzji, które zapadły, ze wszystkich rozmów, które tutaj się toczą - powiedział Szczerski dziennikarzom w drugim dniu szczytu NATO.

 

Szczyt jedności

 

Dodał, że prezydent Duda jest zadowolony także z wymiany opinii podczas kolacji roboczej dotyczącej relacji NATO-Rosja. Szczerski ocenił, że potwierdzała ona, że szczyt NATO jest szczytem jedności.

 

Szczerski mówił, że wydaje się być konsensusem sojuszniczym, że polityka wobec Rosji powinna być trójwymiarowa i opierać się na obronie, odstraszaniu i dialogu. - Dlatego budujemy obecność wojskową, obronę, zdolność odstraszania, by móc przejść do dialogu o charakterze partnerskim. To wydaje się być zgodą sojuszniczą - powiedział.

 

W piątek przywódcy państw NATO podjęli decyzję o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu poprzez rozmieszczenie czterech batalionów liczących około 1000 żołnierzy w Polsce i krajach bałtyckich. W trakcie pierwszej sesji obradującego w Warszawie szczytu Sojuszu potwierdzono też wzmocnienie obecności w południowo-wschodniej części NATO, ogłoszono wstępną gotowość operacyjną tarczy antyrakietowej, a także uznano cyberprzestrzeń za nową sferę działań operacyjnych.

 

PAP