"Washington Post" w sobotnim artykule komentuje, że szczyt NATO, "długo planowana i największa międzynarodowa impreza, która odbyła się w Polsce, postawił w świetle jupiterów działania rządu, z których ostatnim, w przeddzień szczytu, było przyjęcie przez niższą izbę parlamentu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, według krytyków zagrażającej jego niezależności".


"Przywódcy krajów NATO zebrali się w piątek w polskiej stolicy, aby omówić niepokojącą listę zagrożeń dla globalnego bezpieczeństwa, w tym zakwestionowanie zachodniego zimnowojennego porządku. A teraz Polska sama dołączyła do listy wyzwań" - ocenia gazeta.

 

"Publiczna reprymenda udzielona bliskiemu sojusznikowi"


Według waszyngtońskiego dziennika "prawicowa partia Prawo i Sprawiedliwość, która odniosła wielkie zwycięstwo w październiku, podjęła daleko idące wysiłki, aby umocnić swoje wpływy, wyznaczając pięciu nowych sędziów do Trybunału Konstytucyjnego i odmawiając uznania tych wyznaczonych przez poprzedni rząd".


Gazeta przypomina słowa prezydenta Obamy skierowane w Warszawie do prezydenta Andrzeja Dudy, w których wyraził on "zaniepokojenie związane z pewnymi działaniami i impasem wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego". "New York Times" komentuje, że do tej "niezwykłej publicznej reprymendy udzielonej bliskiemu amerykańskiemu sojusznikowi doszło po prywatnym spotkaniu Baracka Obamy i Andrzeja Dudy w dniu otwarcia warszawskiego szczytu NATO".

 

Apel o ochronę instytucji demokratycznych


"NYT" zauważa, że Polska już była poddana krytyce w związku ze sprawą Trybunału. Jak pisze, "w ubiegłym miesiącu Komisja Europejska oświadczyła, że Polska naruszyła standardy Unii Europejskiej w kwestii rządów prawa, co może ostatecznie zakończyć się sankcjami".


Na wyrażenie przez prezydenta USA zaniepokojenia kryzysem wokół Trybunału i apel o ochronę instytucji demokratycznych zwrócił także uwagę w swojej relacji z Warszawy "Wall Street Journal".

 

Jak ocenia "Washington Post", "problemy w Polsce są kolejnym elementem składającym się na poczucie, że stabilność zachodnich demokracji jest bardziej chwiejna niż wielu sądziło w ciągu intensywnych 25 lat od rozpadu Związku Radzieckiego".

 

O aneksji Krymu i Brexicie


"Wielka Brytania zagłosowała dwa tygodnie temu za oderwaniem od Unii Europejskiej, co jest punktem zwrotnym zagrażającym całemu powojennemu projektowi. W Stanach Zjednoczonych krytycy z obu partii podają w wątpliwość przywiązanie niemal pewnego republikańskiego nominata prezydenckiego Donalda Trumpa do idei wolności religijnej, niezawisłego sądownictwa i konstytucyjnej ochrony mediów - komentuje gazeta. - A rosyjska aneksja w 2014 roku ukraińskiego Półwyspu Krymskiego była pierwszym przypadkiem siłowych zmian granic w Europie od 1945 roku".


PAP