Amerykański prezydent, który przyleciał do Warszawy w związku ze szczytem NATO, w krótkim oświadczeniu po przybyciu do hotelu Marriott odniósł się do zastrzelenia przez policję dwóch Afroamerykanów - Altona Sterlinga w Baton Rouge, w Luizjanie i Philando Castilego w Falcon Heights, w Minnesocie. Do obu tragedii doszło w ostatnich dniach.

 

Obama podkreślił, że rozumie, iż policjanci podczas tego typu akcji mają czasem sekundy na podjęcie decyzji. Zaznaczył jednak, że dane wykazują iż Afroamerykanie, są bardziej narażeni na tego typu sytuacje. Podkreślił, że nie można o tym zapominać.

 

- Zazwyczaj mamy do czynienia z policjantami, którzy działali starannie, doceniamy ich. Nie ma jednak sprzeczności w podkreśleniu, że mamy też do czynienia z problemami w naszym systemie sprawiedliwości, które muszą zostać wyeliminowane. To nie jest atak na nasze organy ścigania, to jest podkreślenie tych wartości, które ma większość osób pracujących w organach ścigania. Jeśli społeczność nie ufa policji, to praca policjantów jest trudniejsza - mówił prezydent.

 

"Problem, którym trzeba się zająć"

 

Dodał, że wierzy w to, iż znakomita większość amerykańskiego społeczeństwa "widzi to jako problem, którym trzeba się zająć". - Mamy za sobą trudną historię. Nie spodziewam się, że podczas mojego życia, czy pokolenia, a nawet pokolenia moich dzieci wszystkie te rany z przeszłości zostaną wyleczone czy zagojone. Ale możemy osiągnąć coś lepszego niż to. Ludzie dobrej woli mogą osiągnąć coś lepszego - powiedział.

 

Wskazał, że nie chodzi jedynie o poprawę działania organów ścigania ale też o zajęcie się "społecznościami o których dawno zapomniano". Sprecyzował, że chodzi o kwestie edukacji, braku pracy, braku szans na zatrudnienia. - Mamy wyzwanie i wierzę, że możemy je lepiej rozwiązać - powiedział.

 

Obama przypomniał też, że w ubiegłym roku powołany został specjalny zespół - policjantów, aktywistów, obrońców praw człowieka. Zaznaczył, że wypracował on rekomendacje, które jednak nie wszędzie zaczęły być wdrażane. Dodał, że ma nadzieję iż w obliczu ostatnich tragedii amerykańskie społeczeństwo spojrzy na te propozycje i zastanowi się jak je wprowadzić w życie.

 

- Większość oficerów policji wykonuje każdego dnia wspaniałą pracę, niezależnie od koloru skóry, rasy. Mam nadzieję, że będą oni zachęcać swoich przełożonych do wdrażania tych rekomendacji. Koniec końców jeżeli odbudujemy zaufanie między społecznościami i departamentami policji, które im służą to pomoże nam to rozwiązać problem przestępczości i ułatwi życie i pracę policjantom - powiedział prezydent.

 

Tragedia w Minnesocie

 

W środę wieczorem na przedmieściu St. Paul, stolicy stanu Minnesota, policjant podczas zatrzymania postrzelił 32-letniego Afroamerykanina Philando Castilego. Rannego zabrano do szpitala, gdzie później zmarł. Według policji na miejscu znaleziono pistolet.

 

Partnerka postrzelonego częściowo nagrała zdarzenie. 10-minutowe nagranie wideo - pokazane na żywo na Facebooku i wkrótce potem umieszczone na YouTube - ukazuje rozmowę kobiety z policjantami, podczas gdy obok na siedzeniu kierowcy widać zakrwawionego Castilego, w stronę którego policjant kieruje pistolet.

 

Wideo z tym nagraniem zostało w czwartek wyświetlone trzy miliony razy i wywołało szok w dzień po podobnym incydencie z Luizjany, gdzie we wtorek podczas próby zatrzymania policjant zastrzelił czarnoskórego sprzedawcę, 37-letniego Altona Sterlinga. Zdarzenie miało miejsce na parkingu przy centrum handlowym w Baton Rouge. Film z tej akcji, ukazujący dwóch białych funkcjonariuszy podczas zatrzymania Sterlinga, również trafił do internetu.

 

PAP