Jak ocenił, "od zakończenia zimnej wojny przeszliśmy długą drogę, zapewniając pokój i stabilność w ramach naszej transatlantyckiej wspólnoty".

 

- Udawało się to nam dzięki głębokiemu przekonaniu, że każdy kraj ma prawo do korzystania z owoców demokracji, wolności i rozwoju gospodarczego, w oparciu o prawo międzynarodowe i wzajemny szacunek. Dziś te wartości są po raz kolejny kwestionowane przez zagrożenia i wyzwania, niektórych z nich Europa nie doświadczała od dziesięcioleci - podkreślił Duda.

 

Jak mówił, "jesteśmy świadkami polityki agresji i notorycznego braku poszanowania dla prawa międzynarodowego, wewnętrznej suwerenności i integralności terytorialnej". - Konflikty zbrojne prowadzą do niestabilności w regionie i rodzą nowe zagrożenia, takie jak terroryzm i wojna hybrydowa. Wyzwania te mają wpływ na obywateli wszystkich państw członkowskich - powiedział prezydent.

 

"Szczyt NATO musi przynieść stabilność w czasach niepewności"

 

Dziś nasze kraje oczekują od nas, że wypełnimy swoje zobowiązania i powinności. Dlatego też obecny szczyt musi przynieść stabilność w czasach niepewności, zamanifestować naszą jedność w czasach podziałów i zapewnić bezpieczeństwo w czasach zagrożeń" - powiedział prezydent.

 

Jego zdaniem, aby spełnić te oczekiwania, Sojusz ponownie musi skoncentrować się na swoim podstawowym zadaniu - czyli kolektywnej obronie.

 

- Musimy pozostać zjednoczeni i demonstrować solidarność, jednocześnie dostosowując się do długofalowych zmian w sferze bezpieczeństwa. Pierwszy krok w tym kierunku wykonaliśmy z powodzeniem przed dwoma laty w Walii. Przyjęto wówczas Plan Działań na rzecz Gotowości, by zwiększyć nasz potencjał reagowania. Dziś musimy znaleźć właściwą odpowiedź na obecną sytuację - mówił Duda.

 

Odpowiedź ta - podkreślił prezydent - "musi być oparta na przekonaniu, że zapewnienie bezpieczeństwa sojusznikom, to nie jednorazowy akt, lecz ciągły proces".

 

"NATO powinno pozostać przy polityce otwartych drzwi"

 

- Stabilność regionu euroatlantyckiego jest zależna od bezpieczeństwa poza jego granicami. Dotrzymując swoich zobowiązań na rzecz obronności, musimy jednocześnie pogłębiać współpracę z wszystkimi naszymi partnerami, zarówno w naszym wschodnim, jak i południowym sąsiedztwie, poprzez wspieranie ich zdolności obronnych. NATO powinno pozostać przy polityce otwartych drzwi i cieszę się, że premier Czarnogóry jest tu dziś z nami - powiedział Duda.

 

Jak ocenił, zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa nie jest konkretne państwo, czy naród, ale "polityka agresji i braku poszanowania dla ludzkiej godności".

 

- Nie otaczają nas wrogowie. Otaczają nas wyzwania. Musimy podejmować je nie tylko poprzez obronę i odstraszanie, lecz również przez dialog. Pozostajemy gotowi do dialogu z każdym, kto podziela naszą postawę. Zarazem zdecydowanie opowiadamy się po stronie naszych wartości w przekonaniu, że dialog nie może narażać na szwank ani pokoju, ani zasad prawa międzynarodowego - przekonywał prezydent.

 

Zdaniem Dudy, przywódcy demokratycznych państw ponoszą szczególną odpowiedzialność wobec obywateli "by mogli czuć się bezpiecznie, cieszyć dobrobytem, żyć w pokoju". - Głęboko wierzę, że wysiłki podjęte przez nas w najbliższych dwóch dniach zaowocują decyzjami niezbędnymi do realizacji tego zobowiązania - podkreślił.

 

PAP, foto: PAP/Jacek Turczyk, wideo: Polsat News