Jak ustaliła reporterka Polsat News, Olga Owczarek, wystawa znajduje się na poziomie –2, co oznacza, że delegaci biorący udział w szczycie NATO wchodzący na płytę stadionu, muszą przejść obok niej.

 

- Po prawej stronie są zdjęcia polskiego wojska, obrony terytorialnej, polskiego sprzętu. Po lewej stronie jest wystawa smoleńska – uściśliła reporterka Polsat News.

 

Rzeczniczka spółki PL.2012+, operatora Stadionu Narodowego, w rozmowie z polsatnews.pl potwierdziła, że wystawa została ustawiona. Po szczegóły odesłała jednak do MON.

 

NATO wiedziało o wystawie

 

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg po czwartkowym spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą był pytany o ekspozycję. Pytanie dotyczyło tego, czy decyzja o umieszczeniu wystawy na Stadionie Narodowym podczas szczytu NATO była konsultowana z Sojuszem.

 

- To polska wystawa. Poinformowano nas o tej wystawie. Rozumiem, ze jest to kwestia ważna dla Polski, ponieważ był to dramat narodowy, a wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak on odzwierciedlił się w Polsce - powiedział szef Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

Wcześniej Radio ZET poinformowało, że wystawa nie była uzgadniana z kwaterą główną Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dodało, że NATO ma zabiegać, by wystawę usunięto.

 

Informację na Twitterze skomentował były szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski.

 

 

Awantura o wystawę w PE

 

Wystawa powstała w 2011 roku i była pokazywana m.in. w Parlamencie Europejskim, wywołując przy tym niemałe kontrowersje.

 

Wówczas podpisy pod zdjęciami zostały zaklejone białą i czerwoną taśmą, bo wzbudziły wątpliwości urzędników europarlamentu, którzy odpowiadali za sprawy organizacyjne. Uznali oni, że są mało dyplomatyczne i  niepotrzebne, bo "zdjęcia mówią same za siebie".

 

 

Fot. Polsat News

 

Warszawski szczyt

  

Szczyt Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego odbędzie się w piątek i sobotę w Warszawie. Ma w nim wziąć udział 18 prezydentów, 21 premierów, 41 szefów dyplomacji i 39 ministrów obrony. Ogółem akredytowało się ponad 2000 delegatów i tylu dziennikarzy.

 

Spodziewane jest m.in. potwierdzenie i uszczegółowienie decyzji o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO przez wysuniętą wzmocnioną obecność wojsk.


polsatnews.pl, Radio Zet

Fot. główne: PAP/Paweł Supernak