- Musimy dać pewność różnym grupom w naszym własnym kraju. Pewność co do migracji. Chcemy sprawiedliwej, ale kontrolowanej imigracji, sprawiedliwej dla tych, którzy są już tutaj i sprawiedliwej dla wszystkich talentów ze świata - powiedziała Leadsom na spotkaniu ze swoimi zwolennikami w Londynie.


- Ludzie potrzebują pewności i ją dostaną. Mówię wszystkim, którzy są tutaj legalnie: zapraszamy was do pozostania - dodała kandydatka.


Trudne zadanie przed nowym premierem


Leadsom jest obecnie ministrem ds. energii w konserwatywnym rządzie Davida Camerona. Zapowiedział on ustąpienie na skutek czerwcowego referendum, w którym blisko 52 proc. Brytyjczyków opowiedziało się za wystąpieniem z Unii Europejskiej.


Poza nią o schedę po Cameronie ubiegają się minister spraw wewnętrznych Theresa May i minister sprawiedliwości Michael Gove.


We wtorek odbyła się pierwsza tura głosowania wśród posłów Partii Konserwatywnej, w której odpadł były minister obrony Liam Fox. Następnie minister ds. emerytur Stephen Crabb sam wycofał się z rywalizacji i ogłosił, że popiera kandydaturę szefowej MSW, która w pierwszej turze zdobyła połowę głosów i jest uważana za faworytkę wewnątrzpartyjnych wyborów.


W czwartek po południu odbędzie się druga i ostatnia tura głosowania konserwatywnych posłów, która wyłoni dwóch kandydatów na lidera partii i zarazem fotel premiera. Spośród tej dwójki wyboru dokona w głosowaniu 150 tys. członków Partii Konserwatywnej. Wyniki zostaną ogłoszone 9 września.


Nowemu premierowi przypadnie zadanie wynegocjowania warunków, na jakich kraj opuści Unię Europejską.

 

PAP