Zamachowcy wysadzili jeden samochód pułapkę przy wjeździe do bazy, otwierając tym samym drogę drugiemu pojazdowi, który wjechał na jej teren, gdzie eksplodował - poinformowało agencję AFP jemeńskie źródło wojskowe. Wśród zabitych jest sześciu żołnierzy.

 

 

Pod koniec czerwca celem zamachów bombowych w dawnym bastionie Al-Kaidy w Jemenie, w Al-Mukalli nad Zatoką Adeńską, były posterunki wojskowe. W serii ataków samobójczych zginęło co najmniej 33 żołnierzy. Pod koniec maja w zamachach samobójczych w Adenie śmierć poniosło 45 rekrutów.

 

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, kiedy to społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Tylko południowa część kraju wraz z Adenem podlega uznawanemu przez wspólnotę międzynarodową i popieranemu przez Rijad rządowi. Jego władza jest jednak w znacznej mierze iluzoryczna, co wykorzystują aktywne na południu i częściowo wschodzie kraju dżihadystyczne Państwo Islamskie i Al-Kaida.

 

Sunnicka koalicja arabska zwalcza od marca 2015 roku wspieranych przez Iran szyickich rebeliantów Huti, kontrolujących Sanę oraz rozległe terytoria na północy i zachodzie kraju. Rijad dąży do przywrócenia w pełni do władzy prezydenta Abd ar-Raba Mansura Al-Hadiego.

Według ONZ od marca ub. roku zginęło w Jemenie ok. 6,3 tysiąca osób, z czego połowę stanowią cywile.

 

PAP