W środę po południu Sejm debatował nad poselskim projektem uchwały w sprawie powołania komisji śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład "Grupy Amber Gold".


- Nie mamy nic do ukrycia. Niczego się nie boimy. Poprzemy powołanie komisji ws. Amber Gold, ale mam nadzieję, że możemy liczyć na rewanż i poprzecie naszą poprawkę rozszerzającą zakres prac komisji również o SKOK-i - zadeklarował poseł PO Zbigniew Konwiński.


Jak skonkretyzował, poprawka będzie zgłoszona podczas prac nad projektem w komisji.


- Nawet, jeśli nie poprzecie naszej propozycji i tak zagłosujemy za powołaniem komisji - podkreślił.


Konwiński zaznaczył, że ponad 4 miliardy złotych Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłacił poszkodowanym klientom SKOK-ów.   


- Jeżeli mówicie, że trzeba zbadać sprawę Amber Gold, to jak rozumiem zgodzicie się, że trzeba zbadać tym bardziej to, co jest Amber Gold razy pięć. Jest pewna różnica – powiedział Konwiński, odnosząc się do SKOK-ów. W wyniku działalności Amber Gold Polacy stracili 850 mln zł. Upadłość SKOK-ów kosztowała ok. 3,2 mld zł.


- Chodzi wam o jedno. Chcecie przesłuchać Donalda Tuska, o to wam chodzi - podkreślił.


Nowoczesna: nie popieramy krucjaty PiS


Witold Zembaczyński podkreślił, że Nowoczesna popiera powołanie komisji ws. Amber Gold i widzi sens jej działania. - Oczekują jej tysiące ludzie, którzy stracili dorobek życia, inwestowali w nadziei osiągnięcia zysku - zauważył.


Jego zdaniem podstawowy problem ws. tzw. afery Amber Gold polegał na tym, że państwo nie reagowało na to, że obietnice ze strony tego podmiotu gospodarczego były "całkowicie rynkowo nierealne".


- Stąd uważamy, że jest w pełni uzasadnione, by powołać taką komisje i wyjaśnić jak to się stało, że za rządów PO instytucje państwowe nie podejmowały należytych działań, by zabezpieczyć interes konsumentów inwestujących swoje własne pieniądze w ramach aktywów grupy - mówił Zembaczyński. 


"Udowadnianie, że instytucje III RP były nieudolne"


- Niemniej jako klub Nowoczesna nie wyrażamy zgody, żeby prace komisji skupiały się na takim udowodnieniu, że niektóre reformy PiS jak upolitycznienie prokuratury są właśnie uzasadnione takimi przypadkami jak Amber Gold - zaznaczył poseł Nowoczesnej.


- Odnosimy takie nieodparte wrażenie, że część pracy tej komisji będzie się skupiało właśnie na udowadnianiu, że część instytucji tzw. III RP było nieudolne, że trzeba przeprowadzić krucjatę przeciw prokuraturze tamtych czasów, sądom powszechnym i w ten sposób uwiarygodnić zmianę, którą projektujecie - powiedział Zembaczyński zwracając się do posłów PiS. Zapowiedział, że "na to zgody nie będzie".


Zembaczyński wyraził zadowolenie, że PiS ma włączyć posłów mniejszych klubów do prac komisji oraz wyraził nadzieję, że jej prace posłużą do wypracowania mechanizmów systemowych zabezpieczeń na przyszłość.


Poseł Nowoczesnej dodał, że jego klub uważa, że powinna też w Sejmie powstać jeszcze inna komisja śledczą - do zbadania działalności SKOK-ów


PSL: komisja nie może być zemstą polityczną


Zdaniem Krzysztofa Paszyka Sejm powinien powołać komisję śledczą ws. Amber Gold z kilku względów. - Skala pokrzywdzonych w wyniku działań tej spółki jest bardzo duża - zaznaczył.


W jego ocenie jest też pewien obszar zaniechań instytucji, które wykazywały swoją bierność w toku działania tej spółki. Trzecim argumentem za powołaniem komisji jest kwestia "odpowiedzialności, która na Wysokiej Izbie spoczywa".


- W toku działań komisji należy wypracować pewne mechanizmy, które w przyszłości byłyby takim dobrym zabezpieczeniem przed krzywdą, przed stratami, bardzo wymiernymi dla Polek i Polaków. Krótko mówiąc by w przyszłości podobna rzecz się nie stała - podkreślił Paszyk.


Poseł wyraził także nadzieję, że praca komisji w przeciwieństwie do wielu "niechlubnych" przykładów poprzednich komisji śledczych, skupi się na meritum, nie będzie służyła do "zbijania kapitału politycznego" oraz że nie będzie narzędziem zemsty politycznej wobec oponentów.
- Klub parlamentarny PSL głosować będzie za podjęciem uchwały ws. powołania komisji śledczej - zapowiedział.

 

Kukiz’15: komisja nie może być teatrzykiem


Paweł Grabowski zaznaczył, że niedługo będzie obchodzona czwarta rocznica wybuchu afery Amber Gold. - To już jest skandal, że państwo polskie przez cztery lata nie potrafiło wyjaśnić tej sprawy. Sprawa w zasadzie gdzieś utknęła - zwracał uwagę poseł.


Grabowski pytał jak to się stało, że podmiot, któremu przyglądał się KNF, UOKiK, który oferował horrendalne oprocentowanie swoich depozytów, a jego reklamy były wszędzie, nie zwrócił uwagi organów państwa. - Nikt z organów reprezentujących państwo nie podjął działań zabezpieczających konsumentów, albo chociażby sprawdzających - podkreślił.


- Samo utworzenie komisji nie budzi najmniejszych kontrowersji, jest to realizacja zapowiedzi wielokrotnie czynionej przez polityków PiS na czele z panią premier Szydło - dodał.


Poseł Kukiz'15 wyraził nadzieję, że komisja "nie będzie badała tego, czy w tej aferze brali faktycznie udział członkowie Platformy z Trójmiasta, czy z innych rejonów Polski". - Sama treść tej uchwały wskazuje, że to nie o tropienie członków Platformy z Trójmiasta chodzi, tylko o tropienie nieprawidłowości w systemie i w sposobie działania organów państwa - zaznaczył.


Apelował do przyszłych członków komisji aby "nie ulegli chęci zrobienia z tej komisji pewnego rodzaju teatrzyku, pewnego rodzaju awantury politycznej, która będzie zorientowana na szukaniu i wieszaniu czarownic". Prosił o merytoryczną pracę w tej komisji.


- Wszyscy musimy mieć na uwadze to, że obywatele najzwyczajniej w świecie zostali okradzeni z własnych pieniędzy - podsumował Grabowski.

 

PAP