Wiceszefowa MSZ przedstawiła posłom informację w związku z 25. rocznicą podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między Polską a Niemcami.


- Relacje gospodarcze z Niemcami są bardzo ważne, Niemcy są naszym najważniejszym partnerem handlowym, ta wymiana sięga blisko 100 miliardów euro, żyjemy tutaj w naturalnej symbiozie, kilkadziesiąt polskich przedsiębiorstw prowadzi różnego rodzaju wymianę handlową z partnerami niemieckimi, rośnie też liczba spółek, które prowadzą inwestycję w Niemczech - powiedziała Kacperczyk.


Jak oceniła, warto dbać o interes polskich przedsiębiorstw, które podejmują współpracę handlową, czy inwestycyjną z partnerami w Niemczech.


Dostęp do nauki polskiego


Kacperczyk przyznała jednocześnie, że szczególnie drażliwą kwestią w relacjach polsko-niemieckich, jest sprawa dostępu do nauki języka polskiego w Niemczech. - Mamy tutaj bardzo intensywny dialog z partnerami (niemieckimi) na różnych szczeblach - przekonywała. Jak dodała, tę kwestię poruszali w rozmowach z partnerami niemieckimi m.in. premier Beata Szydło i szef MSZ Witold Waszczykowski.


- Priorytetowo traktujemy dwie kwestie - dostępu Polaków do nauczania języka polskiego w publicznym systemie edukacji w Niemczech, szczególnie dla dzieci i młodzieży, oraz ustanowienie uniwersalnego, stałego mechanizmu wsparcia finansowego dla polonijnych szkół społecznych. Strona niemiecka deklarowała tu kilkakrotnie na szczeblu politycznym brak formalnych przeszkód - podkreśliła podsekretarz stanu w MSZ.


"Podstawy dla rozwoju relacji dwustronnych"


Kacperczyk oceniła też, że polsko-niemiecki Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, stworzył dobre podstawy do bliskich i wszechstronnych stosunków między naszymi krajami. - Traktat zawierany był w specyficznej sytuacji i okolicznościach, ale też w przekonaniu obu stron o konieczności przezwyciężenia powojennego porządku jałtańsko-poczdamskiego w Europie - zaznaczyła.


Jej zdaniem, Traktat pozwolił nie tylko na rozwijanie bliskiej współpracy między Polską, a Niemcami, ale również na integrację Polski ze światem zachodnim i strukturami euroatlantyckimi. Jak dodała, Traktat "uruchomił kontakty na poziomie obywateli, ale też na poziomie licznych organizacji pozarządowych, mediów i przedstawicieli takich instytucji jak np. Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej".


- Traktat tworzy podstawy dla rozwoju relacji dwustronnych w wielu wymiarach, na różnych płaszczyznach. Kanałów współpracy i kontaktów ze stroną niemiecką jest bardzo dużo, począwszy od spotkań prezydentów, szefów rządów i ministrów - powiedziała Kacperczyk. Jak dodała, dobrze rozwija się również polsko-niemiecka współpraca międzyparlamentarna; funkcjonuje m.in. polsko-niemiecka grupa parlamentarna.


Rozszerzenie współpracy


Zdaniem Kacperczyk, dobrze rozwija się również współpraca transgraniczna oraz współpraca koordynatorów ds. współpracy regionalnej i przygranicznej. - To też służy umacnianiu dobrego sąsiedztwa polsko-niemieckiego - podkreśliła.


Jak oceniła Kacperczyk, 25. rocznica podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie, to dobra okazja do rozszerzenia formuły współpracy z Niemcami - m.in. do prowadzenia ściślejszego dialogu na temat przyszłości Europy, roli Polski i Niemiec w Europie, czy współpracy transatlantyckiej.


W ramach obchodów 25. rocznicy Traktatu o dobrym sąsiedztwie doszło pod koniec czerwca m.in. do wzajemnych wizyt prezydentów obu krajów; odbyły się też polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe.


Polsko-niemiecki traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy został podpisany 17 czerwca 1991 roku. Jego sygnatariuszami byli: premier RP Jan Krzysztof Bielecki, kanclerz RFN Helmut Kohl oraz ówcześni ministrowie spraw zagranicznych: Krzysztof Skubiszewski i Hans-Dietrich Genscher. Traktat ten stanowi jednocześnie uzupełnienie polsko-niemieckiego traktatu granicznego z 14 listopada 1990, będącego jednym z warunków zjednoczenia Niemiec. W dokumencie podkreślono znaczenie stosunków polsko-niemieckich dla Europy oraz zapowiedziano uregulowanie kwestii mniejszości niemieckiej w Polsce i polskiej w Niemczech.

 

PAP