Sąd uznał Argentyńczyka za winnego trzech przestępstw podatkowych. Taki sam wyrok usłyszał jego ojciec Jorge. Chodzi o przestępstwa dokonane w latach 2007-2009. 29-letni Messi został uznany winnym trzech zarzutów podatkowych. Za te same czyny skazany został jego ojciec i zarazem menedżer. Chodzi o przestępstwa dokonane w latach 2007-09.

 

Dodatkowo mają zapłacić grzywny w wysokości, odpowiednio, dwóch i półtora miliona euro.

 

Sieć firm w "rajach podatkowych"

 

Sąd w Barcelonie uznał ich winnymi unikania odprowadzenia do Urzędu Skarbowego sumy ok. 4,2 mln euro przy pomocy skomplikowanej sieci fikcyjnych firm w rajach podatkowych w Belize i Urugwaju - podatku z tytułu praw do wykorzystania wizerunku piłkarza.

 

Prawnicy reprezentujący Urząd Skarbowy wnosili o wyższą karę dla obu Messich, ale też taką, która nie przekraczała okresu 24 miesięcy.

 

Zgodnie z hiszpańskim prawem, jest mało prawdopodobne, że trafią do więzienia, gdyż wyroki wynoszą poniżej dwóch lat, a wtedy często stosuje się najpierw tzw. okres próby. Według mediów, zapewne wystarczy, że zapłacą wysoką karę finansową, tym bardziej, że wcześniej nie byli karani.

W październiku 2015 roku Sąd Najwyższy w Katalonii oddalił wniosek prokuratury, która rekomendowała rozpatrzenie tylko sprawy ojca Messiego, uznając, że gwiazdor Barcelony mógł być nieświadomy popełnienia przestępstwa.

 

"Koncentruję się na piłce nożnej"

 

- Prawda jest taka, że nie mam pojęcia o tym wszystkim, koncentruję się na piłce nożnej. Dlatego mamy doradców, którzy się tym zajmują" - mówił Messi w wywiadach prasowych.

 

Prokurator stwierdził już wcześniej, że Messi faktycznie nie miał wiedzy o całej sprawie, ale sąd orzekł jego współwinę.

 

"FC Barcelona w pełni wspiera Leo Messiego i jego ojca w związku z wyrokiem za nieprawidłowości podatkowe. Klub, w porozumieniu z prokuraturą rządową, przyjmuje do wiadomości, że po pokryciu zobowiązań wobec hiszpańskiego urzędu podatkowego zawodnik nie jest w żaden sposób karnie odpowiedzialny za fakty, które wypłynęły w procesie. FC Barcelona w dalszym ciągu jest do dyspozycji Leo Messiego i jego rodziny i wesprze go w każdym działaniu, które zdecyduje się podjąć w obronie dobrego imienia" - napisano w klubowym oświadczeniu.

 

Zapowiedzieli odwołanie

 

Skazanym przysługuje prawo do odwołania od środowego wyroku do Sądu Najwyższego. Ich prawnicy zapowiedzieli już, że z tej możliwości skorzystają.

 

"Wyrok nie jest właściwy i jesteśmy przekonani, że postępowanie apelacyjne dowiedzie, że racja była po stronie obrony" - napisali w oświadczeniu prawnicy. Jak dodali, "Messi zawsze działał w dobrej wierze".

 

Szacuje się, że w poprzednim roku Messi zarobił aż 81,4 mln dolarów. Po niedawnej porażce w finale Copa America Messi ogłosił zakończenie gry w reprezentacji Argentyny. Do zmiany decyzji namawia go m.in. słynny rodak Diego Maradona.

 

Reuters, PAP