Książę Karol, który zgodnie z sięgającym średniowiecza zwyczajem jako najstarszy syn panującego monarchy nosi tytuł "Księcia Walii", wspomniał m.in. o dotychczasowych osiągnięciach zespołu "Smoków".

 

 

 

 

 

"Z racji przygotowań, do jak dotychczas najważniejszego dnia w dziejach walijskiego futbolu, chciałem przesłać wam swoje najlepsze życzenia. Przez całe mistrzostwa byliście inspirującym przykładem pracy zespołowej oraz wyrazicielami sportowego ducha. Nie mam wątpliwości, że w zbliżającym się spotkaniu dacie swojemu krajowi jeszcze więcej powodów do dumy" - czytamy w liście.

 

Książe wyraził też przekonanie, że Walię wspiera cała Wielka Brytania.

 

"Wasze historyczne dokonania zdobyły uznanie i szacunek nie tylko w Walii, ale i całym Zjednoczonym Królestwie. Mam nadzieję, że wiecie, jak bardzo wszyscy wierzymy w wasz sukces" - napisał na zakończenie książę, który zamieścił również tradycyjne pozdrowienie w języku walijskim.

 

Karol już wcześniej dodawał otuchy piłkarzom i kibicom z tego kraju. W poniedziałek podczas uroczystego otwarcia nowego kampusu uniwersytetu w Swansea zażartował, że jest zdziwiony, iż ktokolwiek przyszedł ceremonię. - Myślałem, że wszyscy pojechali do Francji - żartował.

 

Mecz Walii z Portugalią odbędzie się w środę o godz. 21 w Lyonie. Zwycięzca zagra w finale z Francją lub Niemcami.

 

PAP