Posiedzenie komisji w nocy z wtorku na środę trwało siedem i pół godziny i zakończyło się około godz. 3.30. Projekt nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym wypracowany w oparciu o propozycje zgłoszone przez PiS zarekomendowała w środę sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka. Zdaniem opozycji doszło do naruszenia procedury legislacyjnej. Obrady miały burzliwy przebieg.

 

Za projektem głosowało 15 posłów komisji, przeciw było sześciu, nikt nie wstrzymał się od głosu.

 

- Chcielibyśmy jak najszybciej, jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu uchwalić tę ustawę i być może, a nawet daj Boże, zamknąć wreszcie ten spór - wyjaśnił Gowin.

 

"Jest wiele elementów, których oczekiwała Komisja Wenecka i opozycja"

 

Jak podkreślił w wypracowanym projekcie "jest wiele elementów, których oczekiwała Komisja Wenecka i opozycja". - Chodzi, np. o odejście od głosowania większością 2/3 czy umożliwienie publikacji orzeczeń Trybunału - tłumaczył.

 

Wicepremier  dopytywany przez Beatę Lubecką czy wyrok Trybunału z 9 marca ws. nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS zostanie opublikowany, odpowiedział: - Z tego co mi wiadomo, to nie.

 

Gowin zapowiedział, że zapisy w nowym projekcie nie będą doprowadzały do paraliżu Trybunału. Przekonywał również, że "szczegółowe regulacje dotyczące funkcjonowania TK są bardzo rożne w różnych państwach na świecie.

 

Przypomnę, że są kraje takie jak Finlandia, w których taka instytucja jak TK nie istnieje - zaznaczył.

 

polsatnews.pl