- Wiem, że Salah sam się zajmował kontaktowaniem i przewożeniem wszystkich tych zamachowców, również tych, którzy przybyli z Syrii oraz że znalazł dla nich bezpieczne kryjówki pod Paryżem, z których wyruszyli do akcji - wynika z materiałów prokuratury ujawnionych w poniedziałek przez flamandzką stację telewizyjną VTM Nieuws.


Abrini posiadł tak szeroką wiedzę na temat organizatorów zamachów, ponieważ, jak podkreślił, "nocował w tych samych mieszkaniach, co oni".


Podejrzany o spowodowanie śmierci 162 osób


31-letni Abrini, obywatel Belgii o korzeniach marokańskich - znany jako "mężczyzna w kapeluszu" z fotografii przedstawiającej trzech zamachowców na lotnisku w Zaventem - jest przetrzymywany w belgijskim areszcie śledczym zgodnie z kwietniową decyzją sądu w Brukseli. Jest on podejrzewany o współudział w zorganizowaniu zamachów w Paryżu oraz w Brukseli i o spowodowanie śmierci łącznie 162 osób.


Trafił na listy najbardziej poszukiwanych przestępców w Europie, gdy został zidentyfikowany jako osoba, która jechała samochodem wraz z Salahem Abdeslamem bezpośrednio po listopadowych zamachach w Paryżu.


Salah Abdeslam to obywatel francuski pochodzenia marokańskiego. Jest jedynym żyjącym członkiem grupy dżihadystów, którzy dokonali zamachów w Paryżu 13 listopada. Zatrzymany w marcu w Brukseli, został przekazany Francji i czeka teraz na proces we francuskim więzieniu.

 

PAP