Protest nazwany został "czarnym", ponieważ jak twierdzą jego uczestnicy, "wtorek jest czarnym dniem dla polskiej demokracji".

 

- Tego dnia w Sejmie posłowie Prawa i Sprawiedliwości chcą przegłosować ustawę, która zdaniem KOD-u paraliżuje Trybunał Konstytucyjny i w konsekwencji doprowadzi do paraliżu całego trójpodziału władzy - poinformował reporter Polsat News Przemysław Sławiński.

 

Dziennikarz, który obserwował tego dnia protest w Białymstoku dodał, że wielu jego uczestników miało usta zaklejone taśmą.

 

- Miał być to symbol pokazujący, że jako obywatele nie mają głosu i - jeśli ustawa przygotowana przez TK zostanie przyjęta - ten symboliczny gest zaklejenia ust wyrazi wszystko, czyli brak głosu obywateli - powiedział Sławiński.

 

"Czujemy się oszukani"

 

W Warszawie przed Sejmem zebrało się około stu działaczy Komitetu Obrony Demokracji. Oni również zakleili sobie usta czarną taśmą. Mieli ze sobą biało-czerwone chorągiewki, czarne kartki z napisem "TK" i transparenty. Widniało na nich m.in. "Pamiętajcie demokracji grabarze, kiedyś zapłacicie za te blamaże"; "uważajcie dranie! Po śmierci demokracji nastąpi jej zmartwychwstanie"; "To historii chichoty, słuchać o demokracji Piotrowicza gęgoty".

 

Jarosław Marciniak z zarządu KOD, który w Sejmie prezentował obywatelski projekt zmian ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, a później go wycofał, mówił podczas protestu dziennikarzom, że działacze Komitetu przyszli protestować wobec braku akceptacji przez PiS proponowanych przez nich rozwiązań w sprawie TK.

 

- Pojawili się tutaj ludzie, którzy zbierali podpisy pod obywatelskich projektem, po drugie czują się oszukani przez władzę, która w ogóle nie wysłuchała tego, z czym oni przyszli - podkreślił Marciniak.

 

Zwrócił uwagę, że firmowany przez KOD projekt zyskał pozytywną opinię m.in. Sądu Najwyższego, a ponadto zawierał rekomendacje, które znalazły się w marcowej opinii Komisji Weneckiej.

 

- Trzeba pokazać, że obywatele są, dbają, patrzą, a władza musi mieć świadomość, że ktoś ją kiedyś rozliczy - dodał Marciniak.

 

Hymny polski i UE w Gdańsku

 

W Gdańsku protest KOD miał miejsce w historycznym centrum miasta - na ul. Długi Targ pod Zieloną Bramą. Na miejscu zjawiło się około 150 osób. Uczestnicy manifestacji skandowali kilka haseł, w tym "Ręce precz od Trybunału” czy "Równość, wolność, konstytucja".

 

Na zakończenie odśpiewano hymn Polski, odtworzony został także hymn Unii Europejskiej. Z kolei w pod ratuszem w Starogardzie Gdańskim, przy tablicy upamiętniającej b. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, zebrało się kilkanaście osób; przypomniano wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego dotyczące niezależności Trybunału Konstytucyjnego.

 

Kilkadziesiąt ubrano na czarno osób protestowało również na katowickim rynku. Uczestnicy przez kilka minut stali w ciszy, trzymając w rękach kartki z napisem: "Z sercami pełnymi bólu i smutku żegnamy dziś Demokrację. Przeżyła lat zaledwie 27. Ostateczny cios zadała partia rządząca zabijając niezależność Trybunału Konstytucyjnego. Śpij spokojnie - wrócimy po ciebie".

 

Polsat News, PAP