W sobotę podczas kongresu Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński mówił o propozycji, "która odnosi się do tego, co zrobić z tymi pieniędzmi, które zostały w OFE, które dzisiaj w gruncie rzeczy tracą na wartości, a które mogą być podstawą nowych ważnych przedsięwzięć, które będą budowały siłę naszej polityki gospodarczej, ale będą też wspierały milion polskich gospodarstw domowych".

 

Trzaskowski: daliśmy Polakom wybór 

 

Prowadzący program Dariusz Ociepa przypomniał, że to PO zrobiła precedens związany z Otwartymi Funduszami Emerytalnymi. Pytał, czy PO nie będzie mieć teraz "politycznego kaca".

 

- Pieniądze, które zostały wtedy z OFE zabrane i przekazane do ZUS-u były na zabezpieczenie emerytur Polaków, czyli nie było żadnej zmiany. Chodziło tylko o to, żeby nie pompować deficytu budżetu - stwierdził Trzaskowski. - Jeśli PiS zostawi te pieniądze w ZUS, to nie będzie problemu. Problem polega na tym, że oni chcą wydać te pieniądze w wybrany przez siebie sposób  - dodał.

 

Po konwencji

 

Trzaskowski był też pytany o zarzuty, że opozycja skupia się głównie na krytyce rządzącej partii, a w niewielkim stopniu proponuje swoje rozwiązania. Stwierdził, że to "absolutna nieprawda".

 

- Nie rozumiem tego zarzutu. Przewodniczący Schetyna  mówił (podczas sobotniej rady krajowej - red) o bardzo konkretnych rozwiązaniach, także ustrojowych. Po pierwsze skupił się na Europie. Mówił, jak reagować na brexit. Mówił też, żeby jak najwięcej władzy oddać w ręce samorządów. Tych propozycji było bardzo dużo - podkreślił.

 

polsatnews.pl