Organizatorzy tegorocznej edycji festiwalu postawili na tzw. cięższe brzmienie. Po raz kolejny przez polską publicznością zaprezentuje się jeden z liderów thrash metalu Slayer, amerykański zespół Five Finger Death Punch oraz weterani punkowej sceny D.O.A. z Kanady, którzy koncertowali w Polsce w czasie stanu wojennego na początku lat osiemdziesiątych XX wieku.

 

Jednym z głównych punktów trzydniowej imprezy będzie występ The Prodigy. Od prawie samego początku działalności niemal każdy album Brytyjczyków uzyskiwał status platynowej w Europie i Stanach Zjednoczonych.

 

Nie zabraknie najbardziej popularnych polskich zespołów - w Jarocinie zagra TSA, który występował na tym festiwalu już 35 lat temu, a także Kobranocka, Farben Lehre, Luxtorpeda, Oberschliesen i Sweet Noise.

 

Jak powiedział Janusz Stefański z organizującej imprezę agencji Prestige MJM, festiwal w Jarocinie stara się szukać "nowej tożsamości". - Jarocin był zawsze konglomeratem i mieszanką różnych stylów muzycznych i różnego brzmienia. Miał on swoją legendę. Z jednej strony musi on się opierać na tradycji, ale też proponować nowe rozwiązania i kierunki, w których ten festiwal mógłby podążać - tłumaczył.

 

Kilka wydarzeń specjalnych

 

Kilka koncertów będzie miało wyjątkowy charakter, bowiem artyści przygotowali je wyłącznie na ten festiwal. Grupa Drivealone z gośćmi zaprezentuje na żywo w nowej interpretacji legendarny album punkowej grupy Siekiera "Nowa Aleksandria", który został wydany 30 lat temu.

 

Natomiast zespół Acid Drinkers przygotował specjalny show w hołdzie Motorhead i jego liderowi Lemmy Kilmisterowi, zmarłemu w grudniu ubiegłego roku.

 

Sobota z kolei będzie Dniem Republiki - odbędą się koncerty i spotkania poświęcone temu zespołowi. Promowana będzie płyta "Nowe sytuacje. Jarocin live 2015" zarejestrowana podczas ubiegłorocznego koncertu poświęconego twórczości Republiki.

 

Dla kilku tysięcy fanów przygotowano pole namiotowe, a pierwsi goście spodziewani są już w środę. - Liczymy, że każdego dnia na koncertach pojawi się kilkanaście tysięcy osób - podsumował Janusz Stefański.


Festiwal od lat osiemdziesiątych


Ogólnopolski Przegląd Muzyki Młodej Generacji w Jarocinie, który później przyjął nazwę Festiwal Muzyków Rockowych – powstał w najbardziej popularnej formie w 1980 roku z inicjatywy Waltera Chełstowskiego. W latach osiemdziesiątych był największym festiwalem muzyki młodzieżowej, głównie rockowej w ówczesnych państwach komunistycznych.  Był jedynym miejscem prezentacji niezależnych grup muzycznych, gdzie często ignorowana była cenzura.


Było to też jedno z nielicznych „oaz wolności”, czyli miejscem, w którym komunistyczne władze zezwalały na nieco większą niż zwykle swobodę w ubiorze, zachowaniu oraz wyrażaniu własnych poglądów. Amatorsko nagrywane przez uczestników festiwalu na magnetofony kasetowe trafiały do tzw. trzeciego obiegu -  alternatywnego nie tyko wobec kultury oficjalnej, ale również wobec drugiego opozycyjnego obiegu, co wiązało się z dystansem nie tylko wobec władzy, ale i wobec głównego nurtu opozycji.


W 1995 roku, pierwszy raz po 25 latach, festiwal nie odbył się, został reaktywowany 10 lat później.

 

PAP, polsatnews.pl