- W parlamencie było powszechne poparcie dla umożliwienia Brytyjczykom podjęcia decyzji, czy Wielka Brytania powinna pozostać w Unii Europejskiej - powiedziała rzeczniczka. Dodała, że "Brytyjczycy podjęli decyzję i teraz jako kraj musimy przystąpić do wdrożenia postanowienia o opuszczeniu Unii Europejskiej".

 

Po referendum z 23 czerwca w sprawie Brexitu, w którym blisko 52 proc. Brytyjczyków opowiedziało się za wyjściem kraju z UE, premier Cameron zapowiedział dymisję, by nowy szef rządu mógł formalnie rozpocząć i później nadzorować procedurę wystąpienia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty. Cameron bezskutecznie apelował w kampanii do rodaków o głosowanie za pozostaniem w UE.

 

"Wzrost rasistowskich incydentów"

 

Po ogłoszeniu wyników referendum, jak powiedział  lider opozycyjnej Partii Pracy, Jeremy Corbyn Słowa "nastąpił wzrost rasistowskich incydentów w dniach bezpośrednio po referendum". Polityk wezwał rząd do szybkiego działania, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.

 

Premier W. Brytanii David Cameron i burmistrz Londynu Sadiq Khan także potępili ksenofobiczne incydenty wymierzone w Polaków, które miały miejsce w weekend. Khan oznajmił, że "ma zerową tolerancję" wobec takich wybryków i nakazał policji zdwoić czujność.

 

PAP