Dzisiejszy mecz był trzynastym w karierze pojedynkiem obu tenisistek i czwartym w tym sezonie. W dwóch ostatnich triumfowała Słowaczka. Osiemnasta w rankingu WTA Cibulkova jeszcze nie przegrała w tym roku na kortach trawiastych.

 

W pierwszym secie doszło do jednego przełamania (przy stanie 1:2 - red.). Po nim Cibulkova konsekwentnie rozrzucała Radwańską po korcie mocnymi forehandami i utrzymała przewagę do końca partii. Po 40 minutach zakończyła się ona wynikiem 6:3 na korzyść Słowaczki.

 

Powrót Radwańskiej

 

W drugiej, przy stanie 4:4, Cibulkova świetnie returnując podanie krakowianki zyskała przewagę przełamania. Przy wyniku 5:4 serwowała, by zakończyć mecz.

 

Wówczas do gry wróciła Radwańska. Najpierw obroniła piłkę meczową, a następnie przełamała serwis przeciwniczki. Ten cios zupełnie zdeprymował Słowaczkę, która przegrała w drugim secie 5:7.

 

Ostatnia Polka w turnieju

 

Na początku trzeciego Radwańska wyglądała o wiele pewniej, niż we wcześniejszej fazie meczu. Cibulkova popełniała więcej niewymuszonych błędów i rzadziej przechodziła do ofensywy. Cały czas była jednak w stanie "utrzymywać" swój serwis.  

 

Niestety, w połowie seta Słowaczka wróciła do agresywnej gry, zmuszając Polkę do biegania po całej szerokości kortu. "Isia" miała olbrzymie problemy, by wygrać gema przy swoim serwisie. Od stanu 4:4 obroniła aż 11 breakpointów, w tym dwie piłki meczowe. Skapitulowała dopiero przy trzeciej. Mecz obfitował w wiele morderczych oraz spektakularnych wymian.

 

Radwańska była ostatnią Polką rywalizującą w grze pojedynczej.

 

polsatnews.pl, polsatsport.pl