Periodyk powołuje się na sondaże przeprowadzone po Brexicie w kilku krajach unijnych.

 

"Niepewność Brexitu sprawia, że Bruksela jest postrzegana lepiej niż wcześniej - pisze "Fortune". - W serii sondaży przeprowadzonych po głosowaniu w sprawie Brexitu, poparcie dla UE wzrosło w niektórych krajach".

 

W poniedziałkowym sondażu pracowni Voxmeter dla duńskiej agencji prasowej Ritzau 69 proc. ankietowanych wyraziło poparcie dla UE, wobec 60 proc. przed głosowaniem - podał Bloomberg. Odsetek zwolenników wyjścia kraju z UE zmalał z 40,7 proc. do 32 proc.

 

"Nikt nie chce narobić sobie tyle kłopotu co Brytyjczycy"

 

"Sondaż potwierdza, że nikt nie chce narobić sobie tyle kłopotu co Brytyjczycy" - powiedziała politolożka z uniwersytetu kopenhaskiego, Marlene Wind.

 

W sondażu w Finlandii odsetek zwolenników wyjścia kraju z UE spadł z 43 do 31 proc. W tym samym czasie odsetek Finów popierających UE wzrósł z 56 do 68 proc. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że porównywane sondaże zostały przeprowadzone przez różne ośrodki badania opinii.

 

We Włoszech sondaż IPSOS Mori dla "Corriere della Sera" pokazał, że 46 proc. ankietowanych jest przeciwko wyjściu ich kraju z UE, a pomysł taki popiera tylko 28 proc.

 

"Szybki wzrost poparcia dla UE nie oznacza jednak, że Wspólnota może spocząć na laurach. Ucieczka ku bezpieczeństwu spowodowana przez chaos, jaki zapanował po Brexicie, nie zmienia w niczym niezadowolenia Europejczyków z sytuacji w tak ważnych dla nich kwestiach jak kwoty uchodźców czy wtrącanie się Brukseli w sprawy budżetowe krajów członkowskich" - podsumowuje "Fortune".

 

PAP