Rocard, który stał na czele rządu za prezydentury socjalisty Francois Mitterranda od 1988 do 1991 roku, przewodził w ciągu dziesięcioleci umiarkowanemu skrzydłu Partii Socjalistycznej i był zdecydowanym zwolennikiem integracji europejskiej.

 

Jak podały francuskie media, Rocard zmarł nagle w paryskim szpitalu Pitie-Salpetriere.

 

Urodzony w 1930 roku w Courbevoie (na zachód od Paryża) wstąpił do Zjednoczonej Partii Socjalistycznej (PSU) w wieku 19 lat i od 1974 r. był członkiem Partii Socjalistycznej.

 

Obecny premier Francji Manuel Valls, w komunikacie wydanym w związku ze śmiercią Rocarda, przypomniał, że wcześniej niż inni socjaliści uznał on, iż  "droga do zmiany nie prowadzi przez zerwanie, lecz przez reformy".

 

"Uosabiał unowocześnienie lewicy i głosił konieczność mówienia prawdy. Wysławiał się jasno. Potrafił marzyć i robił wszystko, aby zmienić świat" - kreśli sylwetkę polityka premier Valls.

 

W swym ostatnim wywiadzie, który ukazał się przed dwoma tygodniami na łamach tygodnika "Le Point" Michel Rocard wypowiedział się jako zwolennik Brexitu.

 

Uzasadnił to w sposób następujący: "dzięki Brexitowi Unia Europejska uwolni się od hamulca na drodze do swej integracji".

 

PAP