Poszkodowani zostali także pozostali domownicy. 30-letniego ojca śmigłowiec przetransportował do Śląskiego Centrum Leczenia Oparzeń. Rzeczniczka żywieckiej policji Mirosława Piątek poinformowała, że mężczyzna jest w stanie, który zagraża życiu.

 

Do szpitala w Żywcu trafiła też 22-letnia matka. Lekarze jej stan określają jako dobry, natomiast wymaga opieki psychologa. Trzecie, 4-letnie dziecko małżeństwa, szczęśliwie tę noc spędziło u babci.

 

Przyczyna pożaru jest nieznana. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Żywcu.

 

polsatnews.pl,PAP